Przedterminowe wybory w Austrii 2017

15 października 2017 odbędą się w Austrii przedterminiwe wybory. Rozmawialiśmy z czołowymi austriackimi politykami.


Zadaliśmy im takie same trzy pytania: Dlaczego te wybory są szczególnie ważne dla Austrii?; Jakie są najważniejsze argumenty, którymi chcą przekonać wyborców do programu ich partii?; Co chcą przekazać Polakom zamieszkałym w Austrii? Odpowiedzi zamieszczamy w artykule „Österreich wählt”.


15 października tego roku odbędą się w Austrii przedterminowe wybory. Oznacza to skrócenie pięcioletniej kadencji Rady Narodowej o prawie rok. Podobnie jak w roku 2008, tak i teraz do porozumienia nie mógł dojść rząd koalicyjny złożony z SPÖ (Socjaldemokratycznej Partii Austrii) oraz ÖVP (Austriackiej Partii Ludowej). W „wielkiej koalicji” funkcjonującej od końca 2013 dochodziło do coraz większych nieporozumień. Decydujące okazało się ustąpienie wicekanclerza Reinholda Mitterlehnera ze stanowiska przewodniczącego ÖVP w maju tego roku. Jego funkcję przejął minister spraw zagranicznych Sebastian Kurz.W ciągu zaledwie kilku dni ministrowi udało się przekonać wszystkie partie o konieczności przeprowadzenia przyspieszonych wyborów.
Znawcy prognozują, że po tych wyborach zmienić się może w Austrii wszystko – lub nic. Trudno przewidzieć, która partia uzyska najlepszy wynik. Od początku w sondażach prowadzi ÖVP, za nią na zmianę plasują się FPÖ lub SPÖ. Jeśli któraś z tych partii zwycięży w wyborach, nie oznacza to wcale, że przejmie władzę. Dwie z nich będą musiały stworzyć wspólny rząd, a pod uwagę brane są wszystkie warianty. Koalicja SPÖ-ÖVP wydaje się mało prawdopodobna, nie bez przyczyny więc większość komentatorów spodziewa się stworzenia przez jedną z tych dwóch partii koalicji z FPÖ. Dwie pozostałe partie, które wejdą prawdopodobnie do austriackiego parlamentu, czyli Zieloni i NEOS, nie odgrywają kluczowej roli. W sondażach niespodziewanie wysoko jest też nowe ugrupowanie byłego polityka Zielonych, Petera Pilza.
W wyborach parlamentarnych biorą udział także kandydaci polskiego pochodzenia. Na liście ÖVP są cztery nazwiska: Katarzyna Greco, Cathrine Wyrwalska, Robert Kowalski, Jan Ledóchowski , natomiast z NEOS kandydują: Katarzyna Syrek, Dominik Kirchdorfer i Marcin Suder. Z ramienia SPÖ startują Ewa Samel i Christoph Lipinski. Partię Zielonych reprezentuje z kolei Ewa Dziedzic, znajdująca się wysoko na liście, bo na miejscu siódmym. Jest to jedyna polityk migranckiego pochodzenia w całej Austrii pełniąca tak wysoką funkcję na poziomie krajowym, mianowicie funkcję senatorki w Parlamencie Austriackim.
Skorzystajmy z prawa do oddania głosu w nadchodzących wyborach w dniu 15 października. Współdecydujmy o przyszłości kraju, w którym żyjemy.

Sławomir Iwanowski, Polonika nr 262, wrzesień/październik 2017

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…