Efekt szyby

Kto widział muchę próbującą przebić się na drugą stronę okna, wie, że bezustanne odbijanie się od szyby to jej jedyny patent na ucieczkę z mieszkania. Kto zna ludzi, wie, że nie tylko muchy upodobały sobie bezproduktywne walenie głową w przeszkodę.

Mazurówna Krystyna

Krystyna Mazurówna - polska tancerka i choreograf, solistka Teatru Wielkiego,Operetki Warszawskiej oraz Casino de Paris". Mieszka w Paryżu od 1968 r.

Moje noce z mężczyznami

Napisałam książkę. Znaczy pierwszą książkę napisałam już ze dwa lata temu, zatytułowałam ją Burzliwe życie tancerki. Rozeszła się ona jak ciepłe bułeczki.

Marzenia a rzeczywistość

Wielu rodaków, przebywających przez krótszy lub dłuższy czas poza granicami kraju, żyje tam tymczasowo, marząc o jakiejś, bliżej zresztą niesprecyzowanej przyszłości.

Nasi ziomkowie

Mimo czterdziestu kilku lat spędzonych we Francji wciąż czuję się głównie Polką. Zresztą, w oczach wszystkich moich francuskich znajomków, a nawet i własnych dzieci, jestem typową Słowianką, Polką z krwi i kości, z wszystkimi naszymi narodowymi wadami i zaletami.

Przyznaję się!

Od niedawna znowu zaczęłam współpracować zawodowo z Polską. Choreografia baletu u Wycichowskiej w Poznaniu, współpraca z telewizyjnym „You can dance", udział jako tancerka w spektaklu tańca improwizowanego w „Starym Browarze" Kulczykowej. Dało mi to wszystko wiele emocji i radości!

Przyjęcia towarzyskie

Nie ma to jak bujne i ożywione życie towarzyskie. W grupie zawsze można miło spędzić czas, pośmiać się, dowiedzieć się czegoś interesującego , oplotkować znajomych i w dodatku nieźle się najeść, no i też trochę się napić...

Pilnowanie kotka

Znajome damy w moim wieku w każdą niedzielę pilnują wnuków. Pieką jakieś ciasta i przyjmują wnuki podwieczorkiem. Ja – chociaż z mojej trójki dzieci jednemu synalkowi urodziło się potomstwo - wciąż nie czuję babcinej miłości.

Robię po swojemu

Doszedłem do wniosku, że w swoich poprzednich felietonach zachowałem się nie fair. Nieraz pisałem o kobietach w taki sposób, że można odnieść wrażenie, że są bardziej wulgarne i agresywne od mężczyzn. Była mowa o dziewuchach mówiących o włoskich lodach, o lolitach liżących łyżki i o wrednych profesorkach. Jednak w tym tekście chcę poprawić wizerunek koleżanek. Proszę mi wierzyć: czasami się wstydzę, że jestem mężczyzną.

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…