Na włoskie lody

W naszym społeczeństwie panuje przekonanie, że w podrywaniu mężczyźni są bardziej ofensywni od kobiet. To wielka pomyłka. Dziewczyny potrafią być subtelne jak reaktor w Fukushimie.

Europejski sen

Już od dziecka miałem wrażenie, że pewnych rzeczy nie rozumiem. Myślałem, że może to moja wina, że mam jakieś nietypowe poglądy na świat, bo zachowanie ludzi często było sprzeczne z tym, czego oczekiwałem. Ale to się zmieniło. Odkąd zacząłem zakładać firmę, mogłem się przekonać, że kota można dostać nie tylko w sklepie zoologicznym.

Zanim pierwsza gwiazdka błyśnie

Kiedy z końcem października w sklepach dostrzegłem pierwsze przedmioty wskazujące na zbliżające się święta, od razu wiedziałem, że wraz z budzącą się zimą budzą się również zrzędy, które uważają całą tę przedświąteczną atmosferę za horror.

Co za dużo, to....no co?

Jednym z elementów kultury włoskiej, z których nie chciałem zrezygnować po przeprowadzce do Austrii, jest niedzielne oglądanie meczów włoskiej Serii A, najchętniej w jednej z gelaterii w Wiedniu. Nie jestem co prawda wielkim fanem piłki nożnej (jedynie podczas mistrzostw Europy lub świata zmieniam się w przeklinającego chuligana), lecz cały rytuał – lody, piłka nożna i język włoski – sprawia mi ogromną przyjemność.

Dotykaj mnie

Kiedy parę tygodni temu siedziałem przed komputerem i coś pisałem, usłyszałem w telewizji, która migała w tle, że ma wejść w życie tzw. Anti-Grapscher-Gesetz, czyli prawo mające chronić osoby, które są obmacywane przez przełożonych albo współpracowników w miejscu pracy. W pierwszej chwili pomyślałem, że w końcu mogę ludzi zmuszać do tego, aby mnie dotykali nieprzyzwoicie.

Polszczyzna obczyzna

Ostatnio, spacerując po Mariahilfer Strasse, spotkałem koleżankę ze studiów. Po serdecznym powitaniu zapytała mnie, co z moimi studiami. Odpowiedziałem, że jestem już po obronie. Wtedy ona przyznała, że nie wierzyła w to, żebym je kiedyś ukończył. Początkowo byłem obrażony...O co jej chodzi?

O wychodzeniu z grup

Czerwiec to był niewątpliwie miesiąc wychodzenia.

O skutkach końca świata

Wyobraźmy sobie jakby to było, gdyby planowany przez Majów na 21.12. 2012 koniec świata naprawdę nastąpił, a we wszechświecie pozostały tylko dwa kraje: Polska i Austria.

Siedem cnót Austriaka

Siedem to magiczna liczba, cnoty to magiczne pojęcie, a Austriacy to magiczny naród.

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…