Wiedeń Karola Lanckorońskiego

Spacerując po Wiedniu, często mijamy domy i ulice, nie zdając sobie sprawy, że w tych właśnie miejscach żyli i mieszkali kiedyś ludzie, których nazwiska znane są do dziś.

W roku wstąpienia na tron cesarza Franciszka Józefa I, czyli w 1848, przyszedł w Wiedniu na świat Karol Lanckoroński Brzezie, syn Kazimierza i Leoni z domu Potockiej. Jego ojciec był szambelanem dworu cesarskiego i założycielem linii kolejowych w Austrii. Dom rodzinny Lanckorońskich znajdował się pod adresem Hintere Schenkenstraße 51 w I dzielnicy Wiednia. Nie istnieje już dzisiaj ulica o tej nazwie, od roku 1862 nosi ona miano Schenkenstraße. Dziś w tym miejscu pod numerem 10 znajdują się budynki należące do Uniwersytetu Wiedeńskiego.

Wnętrza domu rodziny Lanckorońskich przy Schenkenstraße znamy z akwareli Rudolfa von Alta. Na jednej z nich hrabia został sportretowany jako 21-letni młodzieniec pogrążony w lekturze. Na ścianach salonu widać obrazy, które w przyszłości będą tworzyć trzon jego kolekcji.
Karol miał 26 lat, kiedy w 1874 roku zmarł jego ojciec Kazimierz. Młody hrabia przeprowadził się wówczas do centrum starego miasta, pod adres Riemergasse 8. Dom, w którym wtedy mieszkał, został zburzony na początku XX wieku i zastąpiony nowszym „pałacem czynszowym".
Hrabia jako trzydziestoletni mężczyzna był już właścicielem pokaźnej kolekcji sztuki, którą odziedziczył po swoim ojcu i stryju. W wyniku nowych nabytków i podróży zbiory wciąż się powiększały. Aby sprostać zadaniu pomieszczenia zbiorów, młody kolekcjoner przeniósł się na Wasagasse 6 w IX dzielnicy. Jest to jedyny z jego wiedeńskich domów, który zachował się do dziś. Okazały portal kamienicy zdobią rzeźby personifikacji sztuk pięknych: muzyki, architektury, rzeźby i malarstwa. Ich obecność już z daleka zwiastowała charakter otwartego domu miłośnika sztuki, gdzie zbierali się artyści i uczeni.
Kamienicy na Wasagasse nie musimy sobie wyobrażać lub rekonstruować jej na podstawie starych fotografii. Aby zajrzeć do ówczesnego mieszkania hrabiego, możemy znów sięgnąć po akwarelę Rudolfa von Alta, która przedstawia pokoje niezwykle ciasno zapełnione dziełami sztuki. Niektóre z nich, zapakowane w skrzynie, wyłożone słomą znajdowały się nawet w piwnicy.
Z biegiem lat zbiory wciąż się powiększały. Aby zapewnić im odpowiednią oprawę, hrabia powziął zamiar budowy pałacu. Inne rodziny arystokratyczne miały w Wiedniu już od paru stuleci swoje rezydencje, które wypełnione dziełami sztuki podkreślały splendor ich rodu. Ponadto w końcu XIX stulecia powszechne było zjawisko udostępniania prywatnych kolekcji sztuki szerszej publiczności. Zamiar taki miał i Karol Lanckoroński.
Około roku 1891 nabył on działkę na rogu Jacquingasse i Landstrasser Gürtel w III dzielnicy, słynącej z barokowych rezydencji Schwarzenbergów i księcia Eugeniusza Sabaudzkiego, zwanej górnym i dolnym Belwederem. Z miejsca tego roztaczała się wspaniała panorama Wiednia.
Wznoszenie pałacu trwało dwa lata, od 1892 do 1894 r. Sam budynek przetrwał zaledwie 66 lat – w 1945 roku został trafiony przez bombę. Był już nie do odratowania, a jego ruiny rozebrano w 1960 roku. Dziś w tym miejscu znajduje się nowoczesny budynek mieszkalny przy Jacquingasse 16.
Dzieła sztuki umieszczono głównie na pierwszym piętrze pałacu, podzielone na szkoły narodowe obrazy zawisły w salach zwanych „Włoską", „Holenderską" czy „Małym gabinecie sztuki staroniemieckiej". Najbardziej okazała była „Sala fresków", w której umieszczono renesansowe freski zakupione przez hrabiego. W tej samej sali znajdowały się też zbiory antycznych rzeźb.
Rezydencja tętniła życiem, odbywały się w niej koncerty, odczyty. Uczeni specjalnie przyjeżdżali nawet z odległych stron, aby podziwiać dzieła sztuki hrabiego.
Budowa pałacu była już rozpoczęta, kiedy w roku 1892 Karol Lanckoroński poślubił Franziskę von Attems. Miłość ta urosła do rangi wiedeńskiej legendy. W prezencie ślubnym hrabia zlecił budowę podmiejskiej willi dla siebie i małżonki w malowniczej części miasta zwanej Ober St. Veit. Architekt zaprojektował budowlę w stylu toskańskiego renesansu, z kopułą i kolumnową loggią, z której roztaczał się wspaniały widok na miasto. Niestety zaledwie rok po ślubie młoda hrabina zmarła, wydając na świat syna Antoniego, przyszłego dziedzica kolekcji. Hrabia zdecydował się kontynuować budowę. Postanowił uczcić pamięć żony, wznosząc dla niej mauzoleum. Jego zamiarem było pochowanie ukochanej w krypcie pod kaplicą. Niestety przepisy dotyczące pochówków na terenie miasta Wiednia uniemożliwiły ten plan. Grób Franziski von Attems znajduje się na cmentarzu w XIII dzielnicy Wiednia. Kompleks w Ober St. Veit został na jej cześć nazwany Faniteum, od zdrobniałej formy jej imienia: Fanny. W kaplicy znajduje się relief przedstawiający zmarłą, która – siedząc w pozycji rzymskiej matrony – przekazuje stojącemu przed nią mężowi nowo narodzonego syna.
Późniejsza historia budowli jest złożona. Początkowo hrabia oddał budynki w dzierżawę miastu, w celu ustanowienia przytułku dla dziewcząt rekonwalescentek w trudnej sytuacji materialnej. W okresie I wojny światowej umieszczono tam szpital polowy, w którym wolontariat pełniła córka Karola z trzeciego małżeństwa z Margaret Lichnowsky, Karolina. W czasie II wojny światowej w Faniteum produkowano podobno zapalniki do min podwodnych. Dziś budynki należą do klasztoru sióstr karmelitanek.
Karol nie dożył II wojny światowej. Zmarł w roku 1933. Na cmentarzu w XIII dzielnicy Hietzing tylko skromny kamień z inskrypcją zaznacza miejsce jego spoczynku. W naddunajskiej metropolii zostało niewiele materialnych pamiątek z czasów świetności rodu Lanckorońskich. Pomnik, jaki w Wiedniu postawił sobie hrabia, ma formę bardziej ulotną. Są to przetrzymywane w tutejszych bibliotekach i archiwach ogromne ilości dokumentów świadczących o jego dobroduszności i hojności, a także o ogromnym zamiłowaniu do sztuki.

Aleksandra Szymanowicz-Hren, Polonika nr 222/223, lipiec/sierpień 2013

Karol hrabia Lanckoroński Brzezie (1848-1933) – kolekcjoner sztuki, mecenas. Całe życie spędził poza Polską, ale nigdy nie zerwał z nią kontaktów. Zasiadał w sejmie austriackim jako członek Koła Polskiego, dbał o polskie wychowanie swoich dzieci.
Kolekcja Lanckorońskich powstawała w ciągu dwóch stuleci, jednak największy rozmiar osiągnęła za czasów Karola Lanckorońskiego, który rodzinne zbiory powiększył we współpracy z profesjonalnymi marszandami, historykami sztuki i archeologami i umieścił w specjalnie w tym celu wybudowanym pałacu przy Jacquingasse 16 w Wiedniu. Obejmowała ponad tysiąc obrazów olejnych, akwareli i rysunków, rzeźby, tkaniny, numizmatykę, a także fotografie. W jego kolekcji znajdowały się m.in. obrazy Rembrandta, Tycjana, Botticellego, obrazy i rysunki Piotra Michałowskiego, Artura Grottgera, Jacka Malczewskiego czy Jana Matejki. Części ocalałej po II wojnie światowej kolekcji zostały podarowane w latach 1994 2000 państwu polskiemu przez córkę Karola, Karolinę Lanckorońską, i znajdują się obecnie na zamkach królewskich w Warszawie i Krakowie.

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…