Wiedeńskie cmentarze

Wiedeńskie cmentarze są nie tylko miejscem ostatniego spoczynku zmarłych. Są także odzwierciedleniem społeczeństwa i jego historii na przestrzeni ostatnich kilkuset lat.

Wielu odwiedzających szuka tam spokoju, refleksji, ucieczki od pośpiechu dnia codziennego. Trzeba kochać śmierć, jeśli kocha się życie - mawiają wiedeńczycy. Oto jedynie kilka spośród ponad 55 wiedeńskich cmentarzy.

Friedhof St. Marx
1030 Wiedeń, Leberstraße 6-8
Wiele osób odwiedza ten cmentarz z jednego powodu: tutaj znajduje się grób Mozarta zmarłego w 1791 roku. To na tym cmentarzu został on pochowany w grobie 3 klasy, tak jak większość mieszkańców Wiednia. Nie wiemy niestety dokładnie, w którym grobie, więc można go uznać za symboliczny grób wielkiego kompozytora.
Jest to jedyny zachowany cmentarz z końca XVIII i początku XIX wieku. Zamknięty został w chwili powstania ogromnego Zentralfriedhof, a więc w 1874 roku. Cmentarz udało się zachować tylko dzięki wsparciu wielu mieszkańców Wiednia, którzy chcieli ocalić w całości miejsce pochówku Mozarta. Cmentarz ten łączy w sobie wiele funkcji: jest miejscem pamięci, pomnikiem kultury, ale także parkiem, w którym w kwietniu i w maju kwitną tysiące bzów. Cmentarz St. Marx jest jednym z najbardziej idyllicznych cmentarzy Wiednia.
Znajdowało się tu kiedyś ponad 8 tysięcy grobów, z których do dziś zachowało się ponad 5 tysięcy.

Josefsdorfer Waldfriedhof
1190 Wiedeń, Kahlenberger Straße
Ten maleńki, skryty wśród drzew cmentarzyk położony jest na południowym stoku wzgórza Kahlenberg. Jest to najwyżej położony cmentarz wiedeński, będący jednocześnie najmniejszym cmentarzem miasta. Zachowało się tutaj niewiele grobów i kilka grobowców, ozdobionych przepięknymi ornamentami w neogotyckim stylu.
Z cmentarza rozciąga się wspaniały widok na leżące u stóp miasto. A tuż obok, w lokalach Heurigen wrze życie. To typowe dla Wiednia, że śmierć i radość z życia są tak blisko siebie. To w Wiedniu zrodziło się pojęcie "Schöne Leich", które przewija się w literackich opracowaniach i w muzyce. Strach przed tym co nieuchronne słyszymy w walcach Straussów: pod powierzchowną skoczną warstwą ukryty jest jednak smutek i strach - może to właśnie decyduje o specyfice wiedeńskich walców?
Na tym cmentarzu znaleźć można kilka polskich grobów, m.in. hrabiego Franciszka Potockiego. Tutaj znajduje się też zagadkowy grób „najpiękniejszej dziewczyny Kongresu Wiedeńskiego", 21-letniej Karolinz Traunwieser, zwanej Lottchen, córki właścicielki Josefsdorf. Tutaj pochowany został książe Charles Joseph de Ligne, autor słynnego stwierdzenia, że „Kongres tańczy, ale się nie posuwa".
Od listopada 2015 roku na tym cmentarzu znajduje się także pomnik - symboliczny grób polskich żołnierzy poległych w obronie Wiednia w 1683 roku.

Friedhof der Namenlosen
1110 Wiedeń, Molostraße 1
Cmentarz Bezimiennych znajduje się przy naddunajskim porcie Albern. Cmentarz powstał w 1845 roku, gdyż w tym miejscu prąd rzeki wciąż wyrzucał ciała samobójców czy topielców. Znaleziono więc dla nich miejsce pochówku. Ostatnie pogrzeby odbyły się w latach 40. Wraz z budową portu Albern zmienił się bowiem prąd rzeki.
Cmentarz otaczają ogródki działkowe i letniskowe dacze. A w jego bezpośrednim sąsiedztwie istnieje i ma się znakomicie niewielka knajpka serwująca wiedeńską kuchnię domową. A nazywa się oczywiście „Przy Cmentarzu Bezimiennych". Nazwa ta wcale nie odbiera apetytu gościom, zajadającym kiełbaski, zupę rybną po węgiersku czy zimne przekąski, popijając Sturmem.

Zentralfriedhof Wien
1110 Wiedeń, Simmeringer Hauptstraße 234
We wschodniej części Wiednia w 1874 r. otwarto gigantyczny Cmentarz Centralny. Austriacy mawiają, że jest to miasto innych wiedeńczyków. Zentralfriedhof zajmuje prawie 2,5 km kw. i jest jednym z największych cmentarzy Europy. W trzystu tysiącach grobów miejsce wiecznego spoczynku znalazły trzy miliony osób. Zentralfriedhof o regularnym układzie alej stał się austriackim panteonem. Turyści wyposażeni w szczegółowe mapy, które można nabyć przy wejściu na cmentarz, szukają tu dziś grobów Ludwika van Beethovena, Johannesa Brahmsa, obu Johannów Straussów, Franza Schuberta czy pisarza Arthura Schnitzlera.
Zentralfriedhof jest ulubionym miejscem spotkań wiedeńczyków. Gdy trafi się na wystawny pogrzeb, można nawet wysłuchać "Ave Maria" w wykonaniu chóru Opery Wiedeńskiej albo marsza żałobnego granego przez Wiedeńskich Filharmoników. Bo „Śmierć musi być wiedeńczykiem, tak jak miłość jest Francuzką" – jak śpiewają w wiedeńskich Heurigen.

Hanna Zborowska

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…