Tajemnice Wiednia

fot. Dejan Novakovic

To miasto, którego historia liczy ponad dwa tysiące lat. I ta historia w sposób szczególny splata się tutaj z dniem dzisiejszym.


Wiedeń to: 400 hoteli, 16 tys. kawiarni i cukierni, 17 tys. restauracji, ponad 370 barów i 340 winiarni, 150 muzeów, 100 teatrów, 20 kabaretów, 170 sal kinowych, 100 szkół muzycznych, aż 850 parków i skwerów.

 

 

Firmy rodzinne działające od setek lat, najstarsza gazeta codzienna świata, najlepszy hotel świata, ba, najstarsza publiczna podziemna toaleta świata - to przecież nasz Wiedeń, którego obecną historię codziennie tworzy ponad milion siedemset tysięcy mieszkańców. Przystańmy na chwilę, zatrzymajmy się. Poznajmy mniejsze i większe, dawne i bardziej współczesne tajemnice i ciekawostki dotyczące miasta nad Dunajem.

Wiedeńskie to i owo
Najdłuższa ulica Wiednia to Höhenstrasse w 19 dzielnicy, ma 14,9 km, zaś najkrótsza, Irisgasse w 1 dzielnicy – zaledwie 17 m.
Najmniejszy budynek Wiednia znajduje się przy Burggasse 3 w 7 dzielnicy Wiednia. Ma dwa piętra i w sumie... 14 m kw. W budynku tym mieści się od 140 lat zakład jubilerski i zegarmistrzowski rodziny Schmollgruber. Miasto Wiedeń umieściło na nim tabliczkę z informacją, że jest to zabytkowa budowla. Bo w Wiedniu na taką informację miejsce musi się znaleźć.
Najkrótszy odcinek metra to stacja U2 MuseumsQuartier i Volkstheater – odległość między stacjami wynosi 341 m.
W Wiedniu wychodzi najstarsza gazeta codzienna świata Wiener Zeitung. Pierwszy numer ukazał się w sierpniu 1703 r.
W wikariacie wiedeńskim jest łącznie 300 katolickich kaplic i kościołów, w których w niedzielę odprawianych jest ok. 800 nabożeństw. Najwyższym kościołem jest katedra św. Szczepana z wieżą mierzącą 136,44 m, należy ona do sześciu najwyższych kościołów świata.
Trwają wciąż spory, czy Michael Häupl jest siódmym czy ósmym burmistrzem Wiednia. A powód: 12.04.1945 r. rosyjski oficer powołał na ten urząd niejakiego Rudolfa Prikryla, hydraulika. Nowy burmistrz urzędował tyko trzy dni, no ale kłopotów narobił sporo...

fot. photo 5000

Na polowaniu
W XVIII w. samym centrum miasta wiedeńczycy urządzali polowania! Bardzo popularne były tzw. Hetztheater (hetzen: szczuć, podjudzać). Szczególnie popularny był amfiteatr pod gołym niebem w 3 dzielnicy. Ulica Hetzgasse przypomina o tamtych spektaklach, w których uczestniczyć mogło 3 tysiące osób.
Arena liczyła 42 metry, stały na niej pojemniki z wodą i drzewa, wśród których mogły na chwilę znaleźć schronienie uciekające w popłochu zwierzęta: niedźwiedzie, lwy, lisy, dzikie świnie, jelenie czy zające. Spektaklowi towarzyszyła zwykle orientalna muzyka. Bilety wstępu były drogie, a wydarzenie było tak atrakcyjne dla wiedeńczyków jak dziś walki byków w Hiszpanii. Teatr spłonął w 1795 r., co ponoć z ulgą przyjął cesarz Franciszek II, przeciwnik znęcania się nad zwierzętami, zakazując jego odbudowy. I biednym wiedeńczykom pozostał tylko „Hetz" między sobą.

Najlepszy hotel świata
Przy Kärntner Ring 16 mieści się hotel, który dwukrotnie uznany został za najlepszy hotel świata. Noc w apartamencie książęcym czy królewskim kosztuje 3000 euro. Michael Jackson miał tu w jedną noc napisać przebój Earth Song. Prywatne koncerty dawali tu Prince i Billy Joel. To tutaj nocowali zarówno Luciano Pavarotti, jak i królowa Elżbieta II. Po szczycie w 1961 r. pod jednym dachem tegoż hotelu noc spędzili John F. Kennedy i Nikita Chruszczow. W gorszych znacznie czasach zatrzymywał się w nim Adolf Hitler, w dużo lepszych – Thomas Mann i Richard Wagner. Jeszcze do 1912 r. podjeżdżało się powozem pod same schody.

Ratusz i jego strażnik, fot. M. Michalski
Strażnik ratusza
Wiedeński ratusz budowany był przez lat jedenaście. Ukończono go w 1883 r. Cesarz Franciszek Józef I zastrzegł, że nie może być on wyższy niż znajdujący się w pobliżu Kościół Wotywny – Votivkirche – liczący 99 m. Architekt Friedrich von Schmidt zaprojektował więc budynek wysoki na 97,9 m, ale na wieży postawił rycerza wysokiego na 5, 4 m. Mówi się, że tylko w Wiedniu takie rzeczy są możliwe... Nie tylko w Wiedniu.
Ratusz mierzy w sumie 103,3 m, jest więc wyższy od Votivkirche. W budynku mieści się 1575 pokoi, wśród nich urzędy burmistrza i władz miasta.
Wiedeńczycy na pytanie o największy cmentarz Wiednia odpowiadają, że to ratusz, w którym odpoczynek znajduje armia 2000 urzędników.
Statuetka przedstawiająca złotego rycerza to oficjalna nagroda przyznawane przez Land Wien.

Wiedeń na miarę
Wiedeń to prawdziwy raj dla osób szukających oryginalnych i idealnie dopasowanych kreacji szytych na miarę. Odnajdźmy je konieczne, choć ukryte są obok takich sklepów firmowych, jak Gucci, Cartier czy Armani. Co tam takie firmy w porównaniu z wiedeńskim haute couture! W tym mieście działają rodzinne firmy szczycące się dziesiątkami, a nawet setkami lat tradycji.
W zakładzie szewskim Rudolf Scheer & Söhne przy Bräunerstr. 4 od prawie 200 lat robi się obuwie. Cokolwiek działo się na świecie, dla tej rodziny buty zawsze były najważniejsze. Buty tej firmy nosił sam cesarz Franciszek Józef. Jednej parze butów trzeba poświęcić 60 godzin pracy.
Firma Knize przy na Graben 13 od ponad 150 lat szyje męskie garnitury na miarę. Dawno temu klientem firmy był... turecki sułtan i szejk perski. Dzisiaj rocznie szyje się tu 100 garniturów, na jeden potrzeba 10 dni pracy.
Na Selergasse 10 znajduje się firma kapelusznicza Mühlbauer, założona w 1903 roku. W manufakturze na Schwedenplatz sporządza się rocznie 13 tysięcy kapeluszy wszelkich możliwych kształtów i kolorów.
Wilhelm Jungmann & Neffe na Albertinaplatz 3 to firma, która od 1883 roku sprzedaje eleganckie materiały, kaszmiry, tweedy, peruwiańską alpagę. Położenie zakładu niedaleko Hofburga i hotelu Sacher na pewno odegrało znaczną role w sukcesie firmy.

fot. photo 5000
Tykające zegary
W wielu miejscach w Wiedniu czas się zatrzymuje. Tak jest, gdy mijamy ruchliwy plac Am Hof z charakterystycznym kościołem noszącym tę samą nazwę Kirche am Hof. Kilka kroków dalej wchodzimy w zaciszny Schulhof. Tam, w budynkach pochodzących z okresu średniowiecza, znajdują się, wciśnięte niemal w mur kościoła, dwa mikroskopijne zakłady zegarmistrzowskie. Naprzeciwko – w domu na Schulhof 2 w pałacu Obizzi liczącym sobie 300 lat – znajduje się Muzeum Zegarów, powstałe w 1921 r. Można w nim podziwiać zegarki ukryte w laskach spacerowych i w obrazach czy skomplikowany zegar astronomiczny, którego wskazówki potrzebowałyby ponad 20 tysięcy lat na jeden pełny obrót. Sam pałac Obizzi nazywany jest Harfenhaus ze względu na swą nietypową architekturę. Jego właścicielem był sam hrabia von Starhemberg, przywódca armii austriackiej broniącej Wiednia w czasie najazdu tureckiego w 1683 r. Tuż za rogiem, na Kurrentgasse 2, znajduje się słynna kaplica, w której mieszkał św. Stanisław Kostka, zanim pieszo wyruszył do Rzymu, by wstąpić do zakonu oo. jezuitów.

Praktyczni wynalazcy
Na placu św. Karola stoi pomnik Josefa Maderspergera. Kto zacz? – spytacie. Jeden z wielu Austriaków, którym zawdzięczamy rzeczy nader praktyczne. Otóż ten skromny krawiec jest wynalazcą maszyny do szycia. Na Himmelpfortgasse 14 miał swoją pracownię. Nie posiadał środków, by zająć się produkcją swego wynalazku, patent więc odsprzedał politechnice wiedeńskiej. Sam zmarł w przytułku i został pochowany w zbiorowym grobie na cmentarzu Sankt Marx Friedhof.

Pierwsza w świecie zabudowana kuchnia, fot. Gerald Zugmann/MAK
Lepiej powiodło się w życiu pierwszej austriackiej kobiecie-architektce, Margarete Schütte Lihotzky. Margarete projektowała przedszkola, szkoły, domy studenckie, ale sławę przyniosło jej opracowanie przestrzeni kuchni. To ona jest nazywana „matką nowoczesnej kuchni", choć sama w kuchni niewiele spędzała czasu. Jak sama przyznawała, ani nie umiała, ani nie lubiła gotować. W 1927 r. zaprojektowała pierwszą zabudowaną kuchnię Einbauküche, tzw. kuchnię frankfurcką, wyposażoną w nowoczesne sprzęty, takie jak gazowa kuchenka i metalowy zlew. Stworzyła dla przeciętnej pani domu jej własne laboratorium. Kuchnię tę można podziwiać w Muzeum Sztuki Stosowanej MAK, na Stubenring 5.
W 1997 r. w swoje 100. urodziny tańczyła z burmistrzem Wiednia, Michaelem Häuplem. Zmarła w wieku 103 lat, pochowana jest na Zentralfriedhof.

Za potrzebą
Satyryk i dramaturg Karl Kraus pisał, że ulice Wiednia są wybrukowane kulturą, tak jak w innych miastach asfaltem. To prawda, skoro i publiczne toalety są w Wiedniu zabytkami. Podziemna toaleta na Graben zaprojektowana w stylu secesyjnym w 1905 r. przez Wilhelma Beetza jest najstarszą podziemną toaletą świata! Na górze, na zielonych ozdobnych latarniach dyskretnie umieszczono napisy: Herren WC i Damen WC. Podobne toalety znajdują się też na Irisgasse i na Parkring. W 1910 r. było 73 takich eleganckich przybytków. Pięknie odrestaurowane egzemplarze znajdują się przy Parkring, z zaznaczonym wejściem... I i II klasy oraz w Schönnbrunie niedaleko Palmiarni.
Beetz zaprojektował też ośmiokątne toalety, zbudowane z żelaznych ścianek, z przymocowanym do nich materiałem ochronnym. Beetz w swoich toaletach stosował pisuary z blokadą olejową. Olej ten zarejestrował pod nazwą „Urinoir". Zastosowanie oleju spowodowało, że toalet można było używać w zimie i nie wydostawał się z nich nieprzyjemny zapach. Spośród 137 takich sztuk do naszych czasów zachowało się kilkanaście, m.in. na Antonsplatz, na Galitzinstrasse czy na Rabbiner-Scheerson-Platz.
Warto jeszcze wspomnieć o toalecie na Operngasse. Tam można się odprężyć przy klasycznej muzyce, podziwiając przy okazji stare plakaty operowe. Powiedzcie sami, co to za cudowne miasto, w którym nawet odwiedziny w toalecie są artystycznym przeżyciem.

Internacia Esperanto Muzeo
Jakże dumni jesteśmy, że jedno spośród 150 muzeów w tym pięknym mieście powstało dzięki polskiemu okuliście, pochodzącemu z Białegostoku Ludwikowi Zamenhofowi. W 1887 r. pod pseudonimem Doktor Esperanto co znaczy „doktor mający nadzieję" – opublikował pierwszy podręcznik do nauki esperanto. Wkrótce świat zachwycił się prostym i użytecznym językiem, zaczęły powstawać pierwsze kluby esperanckie. W 1905 r. odbył się pierwszy Kongres Esperanto.
W Wiedniu Zamenhof mieszkał przy Florianigasse 8, dziś mieści się tam magistrat 8 dzielnicy Wiednia. Popiersie Zamenhofa znajduje się na placu św. Karola. W 1913 r. Ludwik Zamenhof był kandydatem do Nagrody Nobla.
Muzeum Esperanto powstało w 1927 r. Najpierw mieściło się w Hofburgu, w 2005 r. zostało przeniesione do Pałacu Mollard przy Herrengasse 9. W swojej liczącej ponad 70 lat historii mieszcząca się w nim biblioteka stała się najbardziej kompletnym zbiorem piśmiennictwa esperanckiego na świecie. Esperanto posługują się dziś 3 miliony osób.

Wiedeń i wino
Wiedeń jest jednym y niewielu miastem na świecie, w którym winorośle uprawia się w granicach miasta, osiągając przy tym imponujące wyniki – 2,1 mln litrów rocznie.
230 winiarzy gospodaruje na 700 hektarach winnic, znajdujących się na wzgórzach Kahlenberg, Nussberg i Bisamberg. Wiedeńskie białe wina to Grüner Veltliner, Riesling, Weißbunguner, Chardonnay, wina czerwone Zweigelt, Blaubungunder i Cabernet Sauvignon. Czterech najlepszych winiarzy w mieście: Rainer Christ, Michael Edlmoser, Fritz Wieninger i Richard Zahel w 2006 roku połączyło swe siły, tworząc stowarzyszenie winiarzy „WienWein". W 2010 roku do grupy dołączyło dwóch kolejnych producentów: gospodarstwo winiarskie Cobenzl i „Mayer am Pfarrplatz". Wierzą oni, że przyszłość wiedeńskiego wina leży we wskrzeszeniu tradycji, np. mieszanki „Wiener Gemischte Satz" składającej się z 20 różnych odmian winorośli, które rosną razem już w winnicy, potem są razem tłoczone i poddawane winifikacji.

Jeden z polskich dorożkarzy, Wojciech Wrona, fot. HS
Zaczarowana wiedeńska dorożka
Wiedeńczycy nazywają je „sentymentalnymi taksówkami", bo dzięki nim można odbyć romantyczne wędrówki po mieście Straussa. Pierwszą licencję dla fiakra wydano w Wiedniu w 1693 roku. Sama nazwa wywodzi się z j. francuskiego fiacre – „dorożka" i odnosi się do postoju dorożek na paryskiej ulicy Rue de Saint Fiacre. W latach 1860-1900 w Wiedniu jeździło ponad 1000 fiakrów. Dorożkarze często byli znanymi na całe miasto oryginałami i występowali także jako śpiewacy.
Dzisiaj nie można wyobrazić sobie Wiednia bez fiakrów. Ich postoje znaleźć można w różnych punktach miasta: na placach Stephansplatz, Heldenplatz, Albertinaplatz, Petersplatz i przy Burgtheater. Krótka przejażdżka (ok. 20 minut po wewnętrznej części Starego Miasta) kosztuje 55 €, a długa (ok. 40 minut po ulicy Ringstraße i Starym Mieście) 80 €. Od wiosny 2012 można przejechać dorożką także po Cmentarzu Centralnym.
Wiener Fiakermuseum znajduje się na Veronikagasse 11 w 17 dzielnicy Wiednia. Dziś w tym zawodzie pracuje 146 osób. Wśród nich jest także trzech Polaków.

Internacia Esperanto Muzeo
Jakże dumni jesteśmy, że jedno spośród 150 muzeów w tym pięknym mieście powstało dzięki polskiemu okuliście, pochodzącemu z Białegostoku, Ludwikowi Zamenhofowi. W 1887 r. pod psudonimem Doktor Esperanto - co znaczy "doktor mający nadzieję" - opublikował pierwszy podręcznik do nauki esperanto. Wkrótce świat zachwycił się prostym i użytecznym językiem, zaczęły powstawać pierwsze kluby esperanckie. W 1905 r. odbył się pierwszy Kongres Esperanto.
W Wiedniu Zamenhof mieszkał przy Florianigasse 8, dziś mieści się tam magistrat 8 dzielnicy Wiednia. Popiersie Zamenhofa znajduje sie na placu św. Karola.W 1913 r. Ludwik Zamenhof był kandydatem do Nagrody Nobla.
Muzeum Esperanto powstało w 1927 r. Najpierw mieściło się w Hofburgu, w 2005 r. zostało przeniesione do Pałacu Mollard przy Herrengasse 9. W swojej liczącej ponad 70 lat historii mieszcząca się w nim biblioteka stała się najbardziej kompletnym zbiorem piśmiennictwa esperanckiego na świecie. Esperanto posługują się dziś 3 miliony osób.

Wiener Melange
Zacznijmy od kawy: przeciętny wiedeńczyk pije jej ponad pół litra dziennie. Znamy niemal wszyscy piękną opowieść o naszym rodaku, Franciszku Kulczyckim, który w nagrodę za zasługi w czasie oblężenia tureckiego, miał otrzymać worki z kawą. Kulczycki miał założyć pierwszą w Wiedniu kawiarnię. Ale pierwsza kawiarnia w Europie powstała w Wenecji, kolejna w Londynie i Paryżu. I cóż z tego, że wiedeńczycy się spóźnili o ponad sto lat? To im zawdzięczamy to, że trunek ten poszedł w świat, to oni uczynili z picia kawy prawdziwą sztukę, którą się celebruje. Dziś w Wiedniu serwuje się kawę w trzydziestu wersjach. Na Fleischmarkt 7 zaczęła się kariera kupca Juliusza Meinla - to w tym budynku powstał w 1862 roku jego pierwszy sklep, w którym sprzedawano świeżo paloną kawę. Na reliefach wyrzeźbiono sceny przedstawiające sceny sadzenia, zbierania i transportu kawy do Europy - i to one przypominają o dawnej świetnej historii rodu Meinlów.
Warto jeszcze zwrócić uwagę na jedną małą tabliczkę na budynku przy Fleischmarkt 7. Informuje ona, że to tutaj w latach szkolnych mieszkał nie kto inny, tylko twórca takich filmów, jak Pół żartem, pół serio czy Bulwar Zachodzącego Słońca - Billy Wilder,który z Suchej Beskidzkiej poprzez Wiedeń wyruszył na podbój Hollywood.

Patrycja Brzoza, Polonika nr 229, luty 2014

 

 

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…