Jestem dumny, że jestem Polakiem

Toony (od lewej) na okładce płyty, fot. fot. realtoony.net
- Obserwowałem przez tyle lat, jak Polacy w Niemczech ukrywali swą polskość, jak się jej czasem wstydzili. Dlatego zaśpiewałem, że „twoją siłą jest twój kraj". Nie chodzi o manifestowanie nacjonalizmu, ale o pokazanie tego, że nie tylko nie trzeba wstydzić się kraju rodziców, ale że można być z niego dumnym - mówi o sobie Toony, polsko-niemiecki raper.

Urodziłeś się w Polsce, ale w wieku dwóch lat wyjechałeś z rodzicami do Niemiec. W swoich tekstach podkreślasz, że czujesz się Polakiem.
-Wciąż spotykałem się z zarzutami: jak ja mogę tak podkreślać, że kocham Polskę, że jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, skoro wyrosłem w Niemczech. Ostatnie trzy lata mieszkałem w Polsce. Zobaczyłem, jaka jest różnica. Nikt mi nie może powiedzieć, że ja nie jestem Polakiem, albo że nie mogę się czuć Polakiem. Zawsze jest się tym, kim się jest w głębi serca. Nikt nie będzie za mnie decydował, co ja mam czuć i kim się mam czuć. Jednym słowem „kładę lachę" na takie opinie. Prawda jest taka, że dla Niemca nadal jestem Polakiem, a dla Polaka Niemcem. Ale dzięki temu bardziej rozumiem i jednych, i drugich.

Co chciałbyś powiedzieć Polakom w Austrii?
- My, Polacy, gdziekolwiek nie mieszkamy, wszędzie też tworzymy swoją Polskę. Najważniejsze jest, byście się wspierali i pomagali sobie nawzajem, byście dostrzegali to, co was łączy. Trzeba sobie zdawać sprawę, że za granicą reprezentuje się też własny naród, że jak się zrobi coś źle, to nie idzie to na konto jakiegoś Jaśka, tylko właśnie Jaśka z Polski. Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że niestety jest sporo naszych rodaków, którzy psują nasz wizerunek i niszczą w ten sposób pracę i wysiłek tych, którzy żyją uczciwie. I mnie z tymi ludźmi nie jest po drodze. Ja idę inną drogą. Ale najważniejsze, że tych, którzy idą ze mną jest coraz więcej.

Dlaczego twoja piosenka „Deine Stärke" okazała się tak ważna, że stała się niemal hymnem jednoczącym młode pokolenie emigrantów?
- Po ukazaniu się „Deine Stärke" nagle tylu młodych Polaków mieszkających w Niemczech potrafiło w sobie odnaleźć to, co ich łączy. Przestało się liczyć, że ktoś pochodzi ze Śląska, czy z gór. Nie wiem, dlaczego ludzie urodzeni i wychowani z daleka od takich podziałów potrafią zachowywać te podziały i powtarzać to, co usłyszeli na przykład od rodziców, że lepszy jest ten, kto pochodzi z Warszawy, od tego, który urodził się w Poznaniu czy w Katowicach. Długo pewnie będzie to trwało, zanim tacy ludzie zmienią swoje myślenie, ale może jak im się to powtórzy tysiąc razy, to coś do nich dotrze? Wierzę, że w moich tekstach mogą coś takiego odnaleźć, że nie warto skupiać się na bzdurnych podziałach, gdy są ważniejsze sprawy do rozwiązania.

Czy można powiedzieć, że piosenka „Danke Deutschland" to także tekst o integracji?
-Ten tekst to właściwie moja biografia. Opowiadam o tym, jak moi rodzice szukali pracy, w jakich trudnych warunkach mieszkaliśmy. Także o tym, z jakim brakiem tolerancji zetknąłem się w szkole. Dla wielu Niemców bycie Polakiem znaczyło bycie złodziejem.
Dziękuję jednak Niemcom także za te złe rzeczy, bo bez tych wszystkich doświadczeń nie byłbym dziś takim człowiekiem, jakim jestem. Integracja to także obiektywny sposób spojrzenia na dobre i złe rzeczy i szanowanie tego, co jest dobre w danym narodzie.
Śpiewam w obu językach, w polskim i w niemieckim. W tym tekście dziękuję zarówno Polsce, jak i Niemcom za to, co otrzymałem od każdego z tych narodów.

Twoja pierwsza płyta „Ehrenkodex/Kodeks honoru" zdobyła dużą popularność.
- Płyta „Ehrenkodex" była skierowana do Polaków i do Niemców. Tymczasem wielu emigrantów najróżniejszych narodowości, jak Turcy, Arabowie czy z całego byłego Bloku Wschodniego pisało do mnie, że mają taki sam stosunek do tych spraw, że odnajdują w tych tekstach swoje problemy, identyfikują się z nimi.

Moje teksty opowiadają o integracji, rozpaczliwych czasami poszukiwaniach własnej tożsamości, o odrzuceniu, o upokorzeniach, o rasizmie i braku tolerancji. Także o tym, że w UE nadal istnieje bardzo wyraźny podział na tych „lepszych" i „gorszych".

Czy najnowsza płyta „Over the Top Reloaded" także będzie dotyczyła spraw emigracji?
- Ta płyta ukaże się 15 lipca, będzie do nabycia również w Austrii. Będą na niej teksty w języku niemieckim. Chcę wyjść teraz z dobrymi tekstami do tych właśnie, którzy obrażają innych tylko dlatego, że urodzili się gdzie indziej. W moich tekstach powracają problemy dotyczące migrantów. Myślę, że to co robię jest ważne. Mam nadzieję, że ta płyta przełamie kolejne bariery i uprzedzenia. Jest adresowana do wszystkich, niezależnie od ich pochodzenia. Nie jesteśmy z tymi, którzy wciąż mówią o podziałach, o konfliktach i o różnicach między Polakami a każdym innym narodem. Ważne, że ten, kto inaczej myślał do tej pory, zrozumie swój błąd i co najważniejsze powie: idę z wami.

Rozmawiała Halina Iwanowska, Polonika nr 198/199, lipiec/sierpień 2011

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…