Migranci pracownikami drugiej kategorii?

fot. Daniel Ernst

Aż 33 procent migrantów pracuje poniżej swoich kwalifikacji. Mieszkańcy Wiednia obcego pochodzenia posługują się statystycznie większą liczbą języków niż rdzenni Austriacy, a wielu z nich posiada bardzo dobre wykształcenie. Raport opublikowany przez portal Medien-Service Neue ÖsterreicherInnen dowodzi jednak, że migranci czują się i faktycznie są dyskryminowani na wiedeńskim rynku pracy.

Migranci znacznie częściej niż rdzenni Austriacy zatrudniani są jako pracownicy przyuczeni oraz na tzw. stanowiskach pomocniczych. Dzieje się tak również wtedy, gdy osoby z obcym pochodzeniem posiadają maturę lub dyplom ukończenia studiów wyższych. Sami migranci (31 proc. mężczyzn i 34 proc. kobiet) przyznają, że posiadają zbyt wysokie kwalifikacje do prac, które wykonują. Dla porównania problem zaniżonych kwalifikacji dotyczy jedynie 7 proc. rdzennych Austriaków oraz 14 proc. pracowników legitymujących się obywatelstwem austriackim.

Dyskryminacja płacowa

Z badań przeprowadzonych przez L&R Sozialforschung na zlecenie wiedeńskiej izby pracy jasno wynika, że poziom wynagrodzenia migrantów jest znacznie niższy od wysokości zarobków Austriaków. Przychód miesięczny netto ponad 2400 euro jest udziałem 20 proc. pracowników pochodzenia austriackiego i jedynie 5 proc. migrantów. Natomiast w przypadku niższych miesięcznych zarobków, poniżej 1400 euro, jest odwrotnie. Takie wynagrodzenie otrzymuje tylko 20 proc. Austriaków i aż prawie 60 proc. pracowników pochodzenia migracyjnego.

Nostryfikacja to nie wszystko
Zdobyte za granicą wykształcenie i kwalifikacje zawodowe stanowią jeden z głównych powodów dyskryminacji na austriackim rynku pracy. Główną motywacją do złożenia wniosku o przeprowadzenie nostryfikacji jest nadzieja na uzyskanie pewnego miejsca pracy w wyuczonym zawodzie. I mimo że większość tych wniosków rozpatrywana jest pozytywnie, (87 proc. w 2008 r.) uzyskanie nostryfikacji nie jest równoznaczne z powodzeniem na rynku pracy. Aż 44 proc. migrantów z uznanym w ten sposób wykształceniem nie udaje się odnaleźć na austriackim rynku pracy. Tymczasem aż 67 proc. badanych uzyskało swoje kwalifikacje zawodowe za granicą. Osoby z obcym dyplomem to najczęściej obywatele Unii Europejskiej oraz Filipińczycy. Prawie wszyscy migranci powyżej 45 roku życia (91 proc.) posiadają wykształcenie zdobyte poza granicami Austrii. Natomiast wśród migrantów poniżej 24 roku życia wykształcenie za granicą zdobyło jedynie 25 proc.

Wśród 17 proc. osób składających wniosek o przeprowadzenie postępowania nostryfikacyjnego przeważały kobiety. Ze względu na wykonywany zawód w czołówce znaleźli się robotnicy wykwalifikowani (39 proc.), osoby pracujące na wyższych stanowiskach (25 proc.) oraz kadra kierownicza (21 proc.). Natomiast pracownicy przyuczeni i wykonujący czynności pomocnicze bardzo rzadko dążyli do uznania w Austrii swoich umiejętności zawodowych.

Znajomość języków atutem migrantów
Na podstawie wyników badania w obu grupach: austriackiej i migracyjnej mamy do czynienia ze zbliżoną liczbą osób z maturą bądź dyplomem studiów wyższych. Oprócz dobrego wykształcenia migrantów na szczególną uwagę zasługują ich wysokie kompetencje językowe. Ludność obcego pochodzenia zamieszkująca Wiedeń posługuje się średnio 2,9 języka. Liderami w kategorii językowej są osoby pochodzenia rosyjskiego i ukraińskiego (statystycznie 3,5 języka) oraz migranci z Afganistanu, Indii i Pakistanu (3,4). Najmniejszą znajomością języków wykazują się migranci tureccy (2,5) i rdzenni Austriacy (2,4). Aż 70 proc. migrantów włada trzema językami. Oprócz niemieckiego i mowy ojczystej najczęściej posługują się angielskim, serbskim (serbsko-chorwackim) oraz tureckim, a najrzadziej rosyjskim. Z badań wynika, że 60 proc. respondentów przyznaje, iż dodatkowa znajomość języków przydaje im się w pracy, a 37 proc. badanych migrantów posługuje się czterema lub pięcioma językami. Większość badanych (60 proc.) deklaruje dobrą znajomość języka niemieckiego w mowie i piśmie. Wśród osób przebywających w Austrii nie dłużej niż pięć lat 40 proc. twierdzi, że włada płynnie językiem niemieckim, natomiast wśród osób przebywających w Austrii ponad dziesięć lat językową płynność stwierdza u siebie 60 proc.

Warunki pracy, możliwości awansu
Z przeprowadzonego badania wynika, że migranci częściej niż rdzenni Austriacy obawiają się utraty pracy. Niemal połowa badanych (45 proc.) przyznaje, że od 2000 roku przynajmniej raz była bezrobotna. Migranci (50 proc.) częściej niż rdzenni Austriacy (31 proc.) wykonują zawody wymagające pracy w nocy, weekendy, dni świąteczne oraz w systemie zmianowym i turnusowym.

Mimo iż sami migranci oceniają swoje szanse na awans gorzej niż Austriacy, w większości przypadków ich subiektywne odczucie nie wydaje się pokrywać z rzeczywistością.

Okazało się, że znaczna część osób objętych badaniem ma przełożonych pochodzenia migracyjnego. Taka sytuacja występuje najczęściej w sektorze informacyjnym i komunikacyjnym (53 proc.), jak i w przypadku zawodów medycznych oraz społecznych (50 proc.). Nieznaczny udział migrantów pełniących kierownicze funkcje odnotowano natomiast w branżach związanych ze sztuką, rozrywką i odpoczynkiem (25 proc.) oraz z wychowaniem i nauką (24 proc.).

Wyniki badania dość jednoznacznie dowodzą dyskryminacji migrantów na wiedeńskim rynku pracy, mimo że jako dobrze wykwalifikowani pracownicy stanowią w takim samym stopniu jak ich austriaccy koledzy o sukcesie przedsiębiorstwa. To problem stary jak samo zjawisko migracji i niestety wciąż aktualny.

Marta Hruz, Polonika nr 205, luty 2012

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…