Kto zostanie Prezydentem RP?

Kandydaci o Polonii i o emigracji

 Jedenaście osób ubiega się o urząd prezydenta RP. Wszystkim zadaliśmy trzy takie same pytania. Prezentujemy wszystkich kandydatów i publikujemy odpowiedzi tych, którzy mają swoje przemyślenia na temat emigracji i w gorącym okresie kampanii przedwyborczej znaleźli czas, aby przedstawić je Polakom mieszkającym w Austrii.

1. Polacy wciąż emigrują i liczba wyjazdów się nie zmniejsza. Jakie działania jako przyszły Prezydent RP chce Pan/i podjąć, by zatrzymać rodaków w ojczyźnie?
2. Jakie działania Pan/i podejmie, by przekonać Polaków, którzy już wyemigrowali, do powrotu do Polski?
3. Dlaczego Polacy mieszkający za granicą powinni głosować właśnie na Pana/ią?
Wybory odbędą się 10 maja 2015 roku. Jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska większości głosów, to 24 maja odbędzie się II tura wyborów prezydenckich.

Bronisław Komorowski

Data i miejsce urodzenia: 4 czerwca 1952, Oborniki Śląskie
Wykształcenie: wyższe historyczne
Zawód: prezydent rzeczpospolitej polskiej
Partia: bezpartyjny
Poparcie: Platforma Obywatelska
Strona internetowa: www.popieramkomorowskiego.pl  
Od 6 sierpnia 2010 prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

W czasie wideokonferencji zorganizowanej przez gazeta. pl prezydent Bronisław Komorowski odpowiedział też pośrednio na nasze pytania.
- Jest wyraźny postęp jeśli chodzi o zmniejszenie skali emigracji z Polski jak i skali bezrobocia wśród młodych ludzi - mówił prezydent. Całość wypowiedzi patrz: https://www.youtube.com/watch?v=5uUgqLxCR10  od minuty 14:02.

 

Grzegorz Braun


Data i miejsce urodzenia: 11 marca 1967, Toruń
Wykształcenie: wyższe w zakresie filologii polskiej
Zawód: reżyser i publicysta
Partia: bezpartyjny
Strona internetowa: www.grzegorzbraun2015.pl

 

 

    

 

 

 

Andrzej Duda


Data i miejsce urodzenia: 16 maja 1972, Kraków
Wykształcenie: wyższe prawnicze
Zawód: poseł do parlamentu europejskiego
Partia: prawo i sprawiedliwość
Strona internetowa: www.andrzejduda.pl  

1. Kluczowe jest prowadzenie ambitnej polityki gospodarczej. Jako Prezydent powołam Narodową Radę Rozwoju, której celem będzie opracowywanie strategicznych kierunków polityki nastawionych właśnie na stabilny rozwój. Z nich będą wynikać konkretne inicjatywy ustawodawcze Prezydenta, które nie będę wahał się zgłaszać.
Główną przyczyną wyjazdów z kraju Polaków, zwłaszcza młodych, jest brak perspektyw, jeśli chodzi o znalezienie dobrze płatnej pracy. Będę więc dążył do tego, by wprowadzić ułatwienia w zatrudnianiu młodych ludzi przez już istniejące firmy i preferencyjne kredyty dla tych młodych ludzi, którzy zdecydują się sami stworzyć sobie i innym nowe miejsca pracy. Przedstawię takie konkretne propozycje na spotkaniu z organizacjami młodzieżowymi w dniu 11 kwietnia w Warszawie.
Ważne też jest uruchomienie długofalowego procesu reindustrializacji kraju. Czas wreszcie odejść od obowiązującego dotąd dogmatu, że nowoczesna gospodarka opiera się na usługach. Ostatni kryzys w strefie euro pokazał, że najlepiej radzą sobie te gospodarki, które zachowały i rozwinęły silną produkcję przemysłową, takie jak Niemcy. Polski przemysł, polskie marki trzeba ponownie zbudować.
Wreszcie będę wspierał te działania rządu, których celem będzie podwyższenie płac Polaków. Musimy wyjść z tego, co ekonomiści nazywają „pułapką średniego rozwoju". Wyższe zarobki to wyższa konsumpcja. Wyższa konsumpcja to wyższa produkcja. Wyższa produkcja i konsumpcja to lepszy stan budżetu państwa.
Krótko mówiąc, wydaje mi się, że jeśli osiągniemy pułap przynajmniej 70% średnich zarobków starych krajów Unii Europejskiej, emigracja z Polski ustanie. Do tego trzeba dążyć.
2. Wydaje mi się, że można na jakiś czas wprowadzić mechanizmy zachęt podatkowych, które skłonią emigrantów z ostatnich 10 lat do powrotu do Polski i zainwestowania zarobionych za granicą pieniędzy w Polsce. Będę pracował nad takimi rozwiązaniami wraz ze wzmiankowaną już Narodową Radą Rozwoju.
Zanim jednak nastąpi masowy powrót do Polski, trzeba podtrzymać emocjonalną więź Polaków – emigrantów z Polską. Będę zachęcał Ministerstwo Edukacji Narodowej do prowadzenia bardziej ambitnej polityki edukacyjnej skierowanej do dzieci polskich emigrantów, a Ministerstwo Kultury do tworzenia nowych koncepcji prezentacji kultury polskiej w krajach z największą polską emigracją. Wsparcie należy się też Kościołowi, który stara się objąć rzesze polskich emigrantów opieką duszpasterską.
Nie będę też stronił, jako Prezydent Polski, od częstych odwiedzin największych skupisk polskich emigrantów, by pokazywać im, jak pozytywnie zmienia się Polska pod nową, patriotyczną, ambitną władzą.
3. Dlatego, że pewnie podzielają pogląd, iż Polsce potrzebna jest ambitna i dumna z Polski władza. A nie władza pełna kompleksów, „płynąca w głównym nurcie", nie wierząca w siłę i potencjał naszego narodu. Każdy Polak mieszkający za granicą w różnym wymiarze pewnie chce być ambasadorem polskich spraw. I chce być dumny z polskich osiągnięć, z jakości polskich władz, jak i polskiej polityki. A nie trwożyć się, że przy kolejnej wizycie zagranicznej polskiego prezydenta dojdzie do kolejnej, kompromitującej wpadki lub gafy. Pewnie gdybym to ja na przykład spotykał się ostatnio z prezydentem Słowacji, oczywiście porozmawiałbym o kryzysie grupy wyszehradzkiej w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej, o alternatywnie budowanej Grupie Sławkowskiej, do której należą państwa z Europy Środkowej: Austria, Czechy i Słowacja, ale bez Polski, czy o wspólnych problemach energetycznych. A nie – jak obecny Prezydent RP – o tym, czy Janosik i Maryna to byli bardziej Polacy, czy Słowacy, i które kapele góralskie są lepsze. Dzisiaj świat się gwałtownie zmienia. Polska polityka powinna być zdolna do rozumienia tych zmian i podejmowania wynikających z nich wyzwań. Taką prezydenturę gwarantuję!

Adam Jarubas


Data i miejsce urodzenia: 17 grudnia 1974, Busko-Zdrój
Wykształcenie: wyższy historyczne
Zawód: wyższy urzędnik samorządowy
Partia: Polskie Stronnictwo Ludowe
Strona internetowa: www.jarubas.pl 


1. Chciałbym przypomnieć słowa Stanisława Mikołajczyka i to przesłanie skierować do młodych: „Nie traćcie wiary w lepszą przyszłość Polski". Sam jestem ojcem, mam dwóch synów i często zastanawiam się nad ich przyszłością, nad tym, co zrobić, żeby oni i ich rówieśnicy nie musieli wyjeżdżać z Polski. Dlatego uważam, że dziś podstawowym wyzwaniem stojącym przed Polską jest zapewnienie przestrzeni do rozwoju dla wszystkich Polaków, szczególnie tych młodych, najbardziej skłonnych do emigracji. Bo ich miejsce jest w Polsce, przede wszystkim tu powinni szukać i znajdować swoje szanse. Oczywiście, mam świadomość, że jest to pewne uproszczenie, że wielu młodych Polaków wyjeżdża za granicę, pnie się po drabinach kariery zawodowej i czuje się spełnionymi jako młodzi Europejczycy, mobilni, otwarci na świat... Jeśli to ich świadomy wybór – proszę bardzo, jesteśmy w Unii Europejskiej, mamy otwarte granicę i możliwość wyboru miejsca, w którym chcemy żyć i pracować. Gorzej, gdy za granice kraju „wyganiają" nas brak pracy, niskie zarobki, brak szans na samorealizację, jeśli nie chcemy, ale musimy szukać swojego miejsca poza krajem... To te osoby mam na myśli mówiąc, że miejsce młodych Polaków jest w Polsce, a nie za granicą.
2. Od dziewięciu lat jestem marszałkiem województwa świętokrzyskiego, z codziennej praktyki znam więc problemy, z jakimi borykają się, w wielu wymiarach, mieszkańcy naszego regionu i kraju. Wiem, jak trudno w istniejącym gąszczu przepisów jest np. założyć i prowadzić w Polsce firmę. Dlatego potrzebny jest nam dobry system udogodnień, zachęt i ułatwień w obszarze prawa gospodarczego, polityki finansowej i prawa podatkowego. Celem jest to, aby ludzie, którzy nie widzieli dla siebie perspektyw w kraju i wyjechali, chcieli tu powrócić, pracować, zakładać firmy i płacić podatki. I żeby im się to opłacało. Te ułatwienia w sferze gospodarczo-fiskalnej należy połączyć z dobrą polityką prorodzinną – doprowadzić do systemu bardziej przyjaznego dla rodzin. Być może nawet na wzór innych państw, w których rodziny z co najmniej trójką dzieci nie płacą podatku dochodowego.
3. Ponieważ jestem człowiekiem dialogu, nastawionym na poszukiwanie tego, co łączy, a nie, co dzieli. Ponieważ chcę zakończyć wojnę polsko-polską, wojnę PO – PiS, której kolejną, przykrą odsłonę mamy okazję obserwować w tej kampanii wyborczej. Jestem przekonany, że Polacy mają już dość jałowych, politycznych sporów, które nie mają nic wspólnego z ich prawdziwym życiem. Chcą, żeby ktoś pomógł im w rozwiązywaniu codziennych, realnych problemów. A ja tak właśnie rozumiem rolę prezydenta, który systemowo, poprzez inicjatywę ustawodawczą, ma wspomagać rząd i parlament w rozwiązywaniu tych problemów, w ułatwianiu życia obywatelom, w zapewnieniu bezpieczeństwa i kreowaniu rozwoju gospodarczego, którego konsekwencją będzie wzrost zamożności społeczeństwa. Chcę budować mocną pozycję Polski w Europie i w świecie. Ale przede wszystkim chcę budować siłę i zamożność polskiego społeczeństwa, przyczyniać się do lepszego działania państwa, dać szansę rozwoju i samorealizacji ludziom ze wszystkich środowisk. Jestem przekonany, że Polska stoi przed niepowtarzalną szansą cywilizacyjnego rozwoju. Aby jednak stał się on faktem, potrzebne jest mądre i konsekwentne działanie rządzących. Potrzebna jest praca ponad podziałami politycznymi. Potrzebne jest myślenie o Polsce jako wspólnocie obywateli, a nie instrumencie do realizowania partykularnych interesów.

Janusz Korwin-Mikke


Data i miejsce urodzenia: 27 października 1942, warszawa
Wykształcenie: wyższe filozoficzne
Zawód: poseł do Parlamentu Europejskiego
Partia: kongres nowej prawicy
Strona internetowa: www.prezydentkorwin.pl  

1. i 2. Proszę pamiętać, że to nie jest tak, że królowa angielska czy prezydent Austrii zapraszali Polaków do swojego państwa. Ludzie wyjechali, bo w tych krajach panują lepsze warunki do życia. Łatwiej jest tam zarabiać pieniądze, łatwiej utrzymać rodzinę, życie jest wygodniejsze, prawo i podatki prostsze, a opresja ze strony aparatu państwa mniejsza. Jest tylko jeden sposób na zatrzymanie emigracji. Trzeba w Polsce stworzyć takie warunki życia, aby Polaków nie kusił wyjazd. Mało tego, warunki takie, aby Polacy chcieli do Polski wracać. Pierwszym krokiem powinna być likwidacja podatków dochodowych, które karzą obywateli za dobrze wykonaną pracę. Proszę zrozumieć, że tak jak akcyza od alkoholu skutkuje tym, że mniej się go kupuje, tak podatki dochodowe sprawiają, że praca staje się nieopłacalna i ludzie z niej rezygnują. Likwidacja PIT i CIT natychmiast, powtarzam, natychmiast zlikwiduje bezrobocie, bo przedsiębiorcy z dnia na dzień uruchomią drugą i trzecią zmianę. Kolejnymi ważnymi reformami są reforma ubezpieczeń emerytalnych oraz reforma służby zdrowia. Trzeba rozbić ten skostniały aparat urzędniczy, który rokrocznie kosztuje obywateli grube pieniądze. Trzeba znieść przymus ubezpieczania się w ZUS, zlikwidować tę studnię bez dna, a dotychczasowe emerytury wypłacać z budżetu państwa. Służbę zdrowia należy oddać w ręce obywateli. Elementarz prowadzenia biznesu mówi, że żeby ciąć koszta, należy likwidować pośredników. Takim drogim pośrednikiem stał się NFZ. Jest oczywistym, że jeśli stać nas na utrzymanie lekarzy, pielęgniarek oraz Ministerstwa Zdrowia, wojewódzkich wydziałów zdrowia, wydziałów zdrowia w gminach i tysięcy urzędników, to na pewno stać nas będzie na utrzymanie samych lekarzy i pielęgniarek. Wreszcie trzeba oddać dzieci rodzicom i zadbać o to, żeby państwo zabrało swoje łapy od rodziny. Polacy muszą czuć się w Polsce jak gospodarze, a nie jak intruzi czy niewolnicy.
3. Wielu Polaków mieszka za granicą, bo zmusza ich do tego sytuacja ekonomiczna i mają dość pokręconej polskiej rzeczywistości. Jeśli by się to zmieniło, rozważyliby powrót. Wielu, nawet jeśli sami nie chcą już wracać, pozostawiło w kraju rodziny i przyjaciół. Naturalnym jest, że Polska normalna, Polska niskich i prostych podatków, Polska dumna i bogata leży w interesie ich wszystkich. Dzięki reformom, o które będę walczył, Polska będzie mogła stać się miejscem, w którym warto mieszkać i do którego warto wracać.

Marian Kowalski


Data i miejsce urodzenia: 15 sierpnia 1964, Lublin
Wykształcenie: podstawowe
Zawód: osoba bezrobotna
Partia: Ruch Narodowy
Strona internetowa: www.mariankowalski.pl  

1. Sprawię, że mieszkanie i praca w Polsce będą dla Polaków bardziej opłacalne od emigracji. Będę patronował inicjatywom, stwarzającym podstawowe warunki do godnego życia dla każdego (np. emerytura obywatelska), zamiast pomagać tylko wybranym. Nie będę faworyzował żadnej grupy społecznej na podstawie ideologii czy nieaktualnych
badań rynku pracy. Eksperyment z państwem „sojuszu robotniczo-chłopskiego" nie powiódł się, przeżyliśmy też „25 lat wolności" pod auspicjami komunistycznej nomenklatury i okrągłostołowych „elit". Naukowcy, robotnicy, fachowcy, przedsiębiorcy – jako naród stanowimy organiczną całość i skupianie się tylko na jednym aspekcie tej całości prowadzi
do jej destrukcji. Po pierwsze – nie szkodzić!
2. Przede wszystkim zamierzam powołać Radę Społeczną przy Prezydencie z przedstawicielami Polaków zarówno z kraju, jak i z Kresów oraz emigracji. Kolejne kroki podejmowane będą stopniowo, w celu uatrakcyjnienia naszej gospodarki w oczach Polaków za granicą – od podwyższania głośnej ostatnimi czasy kwoty wolnej od podatku, poprzez sukcesywne upraszczanie systemu podatkowego, aż po znaczące ulgi dla przedsiębiorców, przesunięcie ciężarów podatkowych na korporacje zagraniczne i zablokowanie wyprowadzania nieopodatkowanych zysków za granicę.
Następna kwestia to prawodawstwo. Inne państwa troszczą się o członków swojego narodu za granicą.
Zamierzam używać przysługującej mi inicjatywy ustawodawczej i autorytetu głowy państwa do przyjęcia przez polski system prawny podobnych rozwiązań. We Włoszech część parlamentarzystów obu izb jest wybierana wyłącznie przez
Włochów mieszkających poza granicami kraju. Inny przykład to Węgry. Jednym z pierwszych posunięć premiera Viktora Orbána po dojściu do władzy było uchwalenie ustawy o uproszczonej procedurze ubiegania się o obywatelstwo. W
grudniu 2013 r. za jednym zamachem przyznał węgierskie obywatelstwo półmilionowej grupie swoich rodaków i nie zamierza na tym poprzestać, zwłaszcza w kontekście skupionej mniejszości węgierskiej na ogarniętej wojną Ukrainie.
3. Już czwarty punkt mojego programu to „Jeden Naród ponad granicami". Wg szacunków Stowarzyszenia „Wspólnota Polska" liczba Polaków poza granicami kraju może wynosić nawet 20 milionów. Z założenia tymczasowy wyjazd szybko przekształca się w plan na całe życie. Rządzące „elity" traktują emigrację młodych ludzi jako rozwiązanie
poważnego problemu – pozostawszy w Polsce byliby oni, jako jednostki odważne i przedsiębiorcze, a zarazem zdesperowane, potężną siłą sprzeciwu wobec władzy. Za granicą nie stanowią przeszkody. Niektórzy w głębi duszy nie stracili nadziei na powrót i chcą wyrazić swój sprzeciw przy urnie wyborczej, ale obecny rząd i z tym sobie poradził, likwidując wiele emigracyjnych lokali wyborczych (np. w Detroit w USA, ale także w niemieckim Zagłębiu Ruhry, na co zwrócił uwagę poseł Kwiatkowski z sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą).
Z podobnych, choć nieco innych powodów Platforma Obywatelska nawet nie próbuje zająć się obywatelskim projektem ustawy repatriacyjnej śp. Macieja Płażyńskiego, byłego przecież przewodniczącego i założyciela tej partii.
Odrzucenie projektu byłoby wizerunkowym strzałem w stopę, tak więc od pięciu lat leży on zamrożony w podkomisji pani poseł Fabisiak z PO. Styczniowy raport Najwyższej Izby Kontroli pokazuje, że żadne z ministerstw nie wdrożyło proponowanego Programu Współpracy z Polonią i Polakami za granicą, a do Polski przyjechało więcej imigrantów ze
Wschodu niż Polaków. Dlaczego? Jeśli przez tyle lat zachowali w sobie polskość, to siła ich wewnętrznego patriotyzmu jest kolejnym potencjalnym zagrożeniem dla rządów bezideowego partyjniactwa. Rzeczpospolita, której będę prezydentem, bez wahania przyjmie naszych rodaków z powrotem. Nasza konstytucja stanowi, że jesteśmy „złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie". Główni
kandydaci jakby o tym zapomnieli. Są gotowi przehandlować los Polaków za granicą w zamian za mrzonki o antyrosyjskim sojuszu albo w imię poddania się gospodarczym interesom państw zachodnich i roztopienia się w kosmopolitycznej masie. Ja o nich nie zapominam.

Paweł Kukiz


Data i miejsce urodzenia: 24 czerwca 1963, Paczków
Wykształcenie: średnie
Zawód: muzyk i publicysta
Partia: bezpartyjny
Strona internetowa: www.kukiz.org  

1. Polska wymaga głębokich zmian, również w zakresie rynku pracy. Bo to właśnie głównie z powodu bezrobocia, śmieciowych umów czy niskich pensji Polacy decydują się na wyjazd. Niskie koszty pracy dające nam przewagę konkurencyjną to był dobry pomysł na 2–3 lata po transformacji. Teraz minęło 25 lat od tzw. upadku komuny, a my nadal jesteśmy fatalnie opłacani. Wyjazd z Polski to dla wielu Polaków jedyna szansa na wyprowadzenie się od rodziców i założenie rodziny. Doskonale to widać po dzietności Polek w Wielkiej Brytanii, która jest o niebo lepsza niż w przypadku tych, które mieszkają nad Wisłą. Ale na żadne zmiany nie możemy liczyć dopóty, dopóki posłowie nie będą rozliczani przed wyborcami. Dziś działacz partyjny nie martwi się o poziom bezrobocia w swoim mieście, gdyż nie wpływa on na jego polityczną karierę. O tym, jak ona będzie przebiegać, decyduje partyjne kierownictwo, które postanawia o jego miejscu na liście. Partyjny aparat ma większe problemy na głowie niż poziom bezrobocia w jakimś powiecie na drugim końcu Polski. Dlatego trzeba wprowadzić jednomandatowe okręgi wyborcze, bo wtedy poseł jest uzależniony od lokalnej społeczności. Miejsce na liście nie ma znaczenia, bo nie ma list.
2. Polaków może przekonać tylko jedno – realna szansa, że po powrocie będą mogli pracować i godnie zarabiać, że prowadząc biznes będą mogli się skupić na jego rozwijaniu, a nie na wypełnianiu stosów papierów, że nie będą narażeni na, jak to określali amatorzy ośmiorniczek podczas podsłuchanych rozmów, kontrole „zadaniowe", organizowane przez Urząd Skarbowy. Jeśli sytuacja się polepszy, jeśli uda nam się dokonać zmiany, Polacy sami zaczną wracać i nie będzie trzeba ich namawiać.
3. Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Ja startuję dlatego, bo doskonale widzę, że potrzebna jest zmiana. Realna, a nie kosmetyczna, systemowa. Wiem też, że jeżeli się nam nie uda, to za kilka lat już na pewno nie będzie do czego wracać. Zostaną długi, starzejące się społeczeństwo i trzecia fala emigracyjna. Bo druga właśnie trwa teraz. Realnej zmiany nie gwarantują kandydaci partyjni, bo oni przede wszystkim są zainteresowani realizacją interesów swoich organizacji. Ja zawsze będę miał na uwadze tylko i wyłącznie interes obywatela.

Magdalena Ogórek


Data i miejsce urodzenia: 23 lutego 1979, Rybnik
Wykształcenie: wyższe historyczne
Zawód: nauczyciel akademicki
Partia: bezpartyjna poparcie: Sojusz Lewicy Demokratycznej
Strona internetowa: www.magdalenaogorek.eu 

 

 

 

Janusz Palikot


Data i miejsce urodzenia: 26 października 1964, Biłgoraj
Wykształcenie: wyższe filozoficzne
Zawód: poseł na Sejm RP
Partia: Twój Ruch
Strona internetowa: www.palikot2015.pl

1. Doprowadzę do sytuacji, w której warunki życia w Polsce będą się mniej niż obecnie różnić od warunków życia za granicą. Chodzi tu przede wszystkim o podniesienie wynagrodzeń. Doraźnie można to zrobić zwiększając kwotę wolną od podatku dochodowego, co sprawi że przy tych samych płacach brutto ludzie będą dostawać więcej "na rękę". To jest możliwe już od stycznia 2016.
W średniej perspektywie - dwóch lat od początku kadencji - przeforsuję ustawy o zapobieganiu transferowi zysków za granicę i o wzroście płac. Tę pierwszą proponowałem już w Sejmie jako przewodniczący Ruchu Palikota jesienią 2012 roku, ale została zablokowana przez koalicję PO-PSL. Ta druga nałoży na korporacje obowiązek wypłacania pracownikom premii z zysku, który zostanie w kraju i nie będzie przeznaczony na inwestycje. Jeśli pieniądze zostaną w Polsce, to i ludzie nie będą z niej wyjeżdżać.
W długiej perspektywie doprowadzę do wzrostu konkurencyjności polskiej gospodarki, czego kluczowym aspektem jest zmiana logiki działania państwa: ma być ono przyjazne i pomagać obywatelom w realizacji swoich planów, a nie traktować ich jako potencjalnych przestępców lub dojne krowy. Równie ważne jest zwiększenie innowacyjności, jest możliwe tylko poprzez lepszą edukację.
2. Wszystko to, o czym mówiłem przed chwilą będzie także zachęcać do powrotu do Polski. Dodałbym do tego jeszcze naprawę systemu ochrony zdrowia, bo to także jest dziedzina, w której polskie standardy odbiegają od norm cywilizowanego świata. I wynika to nie tylko z braku pieniędzy, lecz także ze złej organizacji.
3. Dlatego, że ze wszystkich kandydatów jako jedyny wiem jak sprawić, by Polska była krajem do którego chce się wracać, a nie takim, z którego trzeba uciekać. Po ośmiu latach rządów PO - w których modernizujący potencjał sam na początku wierzyłem - wiadomo, że ambicji dokonania takiej zmiany nie ma Bronisław Komorowski. Jemu wystarcza sytuacja, w której nowoczesność sprowadza się do zakupów amerykańskiej broni i żerowania na unijnych pieniądzach. Magdalena Ogórek powtarza formułki o zapobieganiu emigracji i zachętach do powrotów, ale nie stoi za tym ani pomysł na osiągnięcie tych celów , ani polityczna moc, bo SLD które zgłosiło jej kandydaturę już otwarcie się od niej dystansuje. O Andrzeju Dudzie i reszcie prawicowych kandydatów szkoda nawet mówić: ich pomysł na nasz kraj sprowadza się do zrobienia z niego skansenu, dokąd będzie warto przyjechać co najwyżej na fotograficzne safari. Jedyną szansą na nowoczesną Polskę w najbliższym pięcioleciu jestem ja.

Paweł Tanajno


Data i miejsce urodzenia: 17 grudnia 1975
Wykształcenie: wyższe w zakresie zarządzania
Zawód: doradca do spraw przedsiębiorców
Partia: Demokracja Bezpośrednia
Strona internetowa: www.tanajno.pl 

1. Kwestia emigracji odnosi się do trzech zasadniczych problemów:
a) po pierwsze Polacy nie mają wpływu na swoje państwo choćby w 1/10 w takim stopniu, w jakim np. mają go Austriacy, o Szwajcarach nie wspominając. Wyjazdy mają więc też podłoże społeczne, z powodu bezsilności i niemożności wpływu na zmianę sytuacji polityczno-społecznej, co skutkuje niezadowoleniem. Zmienimy to w prosty sposób, wprowadzając system referendalny i prawdziwą demokrację bezpośrednią, sprowadzając polityków i urzędników do roli pracowników, znosząc immunitety i przywileje, wprowadzając prawo odwołania posła, zwiększając władzę obywateli kosztem partii i polityków, zgodnie z postulatami zawartymi w programie ugrupowania Demokracja Bezpośrednia (dostępne są szczegółowo na stronie www.db.org.pl).
b) po drugie następuje drenaż talentów, czyli głównie osób z wykształceniem i tzw. fachowców. By temu zapobiec, wspieram przedsiębiorczość (sam jestem aktywnym przedsiębiorcą od 20 lat), a także biznesy start-upowe w Polsce. W ten sposób tworzone są miejsca pracy w wydajnych i dobrze opłacanych sektorach gospodarki. Problemem jest także polityka kredytowa polskich banków. Proponuję w tym zakresie wiele zmian umacniających pozycję kredytobiorcy. Jest to istotne, ponieważ wielu przedstawicieli polskiej emigracji wyruszyło za granicę nie chcąc przykładowo zadłużyć się na 20 lat w zabójczym kredycie hipotecznym, by mieć własny dom nad głową (więcej: http://tanajno.db.org.pl/banki/).
c) po trzecie wreszcie obecnie w Polsce ciężko założyć rodzinę. Dlatego, jako ojciec czwórki dzieci, proponuję liczne prorodzinne rozwiązania, takie jak np. kredyt międzypokoleniowy (więcej: http://tanajno.db.org.pl/rodzina/).
2. Przede wszystkim wspomniane wcześniej działania na rzecz zmiany ustroju, rozwoju przedsiębiorczości i konkurencyjności polskiej gospodarki, w porównaniu z gospodarkami Europy Zachodniej i innych części świata, a także poprzez aktywną politykę prorodzinną i politykę antybaksterską. Gdy wprowadzimy te zmiany, to klimat Polski, zarówno ten ekonomiczny, jak i społeczny, stanie się dużo atrakcyjniejszy od tego, który jest w Europie Zachodniej, która w tym czasie, na skutek niewydolności i układu konserwatywnych sił, będzie pogrążać się w recesji.
3. Ponieważ reprezentuję w wyborach Demokrację Bezpośrednią, a zatem partię progresywną, ludzi młodych, wykształconych, którzy są grupą społeczną najbardziej skłonną do wyjazdu za granicę (przewodniczący DB jest najmłodszym przewodniczącym partii w Europie). Sam jestem najmłodszym kandydatem na Prezydenta RP w tych wyborach. Ponadto Demokracja Bezpośrednia zadeklarowała utworzenie przy wyborach parlamentarnych tzw. listy emigranckiej w okręgu warszawskim. Obywatele polscy ze wszystkich Polonii na świecie zasilą eksponowane miejsca na liście do parlamentu, mogąc w ten sposób reprezentować głos Polonii w Sejmie RP, zarówno tej rdzennej, wielopokoleniowej, jak i najnowszej, złożonej z emigrantów z tego pokolenia. Podobnie jak obywatele w systemie referendalnym, tak i przedstawiciele Polonii w Sejmie reprezentować będą najlepiej interesy swoich grup, znając je z praktyki, a nie tylko z teorii.

Jacek Wilk


Data i miejsce urodzenia: 17 sierpnia 1974, Kocina
Wykształcenie: wyższe prawnicze
Zawód: adwokat
Partia: Kongres Nowej Prawicy
Strona internetowa: www.jacekwilk.pl   

 

 

 

 

 

 

 Halina Iwanowska, Małgorzata Schwarzgruber, Polonika nr 243, kwiecień 2015

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…