Pan z Polonii czy z diaspory?

- Proponujemy nowość, a mianowicie to, aby w miejsce pojęcia Polonia i Polacy za granicą zacząć konsekwentnie stosować nowe pojęcie, pojęcie diaspora polska czy diaspora narodowa. Te słowa ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego,  sprowokowały ożywioną dyskusję.

 

 


W corocznym wystąpieniu dotyczącym polityki polonijnej szef MSZ poruszył podczas czerwcowego wystąpienia przed Senatem RP wiele kluczowych spraw: od sytuacji Polaków na Wschodzie, przez rolę Polonii w krajach Unii Europejskiej, aż po plany utworzenia nowego kanału telewizyjnego o nazwie TV Polska. Jednakże propozycja wprowadzenia do obiegu nowego pojęcia 'diaspory polskiej' wzbudziło największe poruszenie. – Polonia i Polacy to nie tylko nazwy. To także wielka więź, to wygnanie Polaków, to wielka praca, trud na rzecz Polski... Ja na przykład czuję się obrażona - oburzyła się senator Janina Sagatowska.

W odpowiedzi na pytania i krytykę z sali, Radosław Sikorski próbował tłumaczyć cel, jakiemu przyświecać ma wprowadzenie nowego terminu. - Naszym oddziaływaniem chcemy objąć wszystkich tych, którzy mają sentyment do Polski lub mają związki rodzinne lub historyczne z ziemiami historycznej Rzeczypospolitej. Diaspora polska to wszyscy, którzy Polsce dobrze życzą.
Zapytany o dokładną listę narodów dawnej Rzeczypospolitej, które mają być objęte pojęciem diaspory, wymienił między innymi Tatarów, Ormian, Ukraińców, Żydów i Litwinów. Minister podkreślał przy tym, że określenie diaspora nie unieważnia innych nazw, a jedynie ma być dodatkowym, "parasolowym" terminem.
Odnosząc się do sensu jego tworzenia, Radosław Sikorski posłużył się też przykładem diaspory żydowskiej. - 80 procent Żydów amerykańskich pochodzi z terenów dawnej Rzeczypospolitej (...) byłoby w interesie Polski, aby ci ludzie zaczęli się poczuwać do związków z Polską. Po tej deklaracji na sali zawrzało. Senatorowie z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zarzucili ministrowi, iż celowo wprowadza zamęt związany z nowym terminem. - 'Diaspora' to pojęcie z języka greckiego, oznacza rozsypane ziarna tego samego kłosa. Więc wbrew temu, co pan minister chciałby nam zasugerować, podstawą jest jeden kłos. Musimy być ziarnami tego samego kłosa - podkreślał senator Grzegorz Bierecki. Wtórował mu senator Bogdan Pęk, który zaatakował Radosława Sikorskiego, twierdząc że - słowo 'diaspora' zostało wrzucone nie bez kozery. Ono zostało wrzucone po to, żeby pod pretekstem finansowania Polonii można było finansować również kogoś innego, co podobno mieści się w nowej definicji diaspory. I to się robi. To się robi na ogromną skalę, jednocześnie mówiąc Polonii, że trzeba likwidować te pisma, które mają po kilkadziesiąt lat, bo nie ma na nie środków, że trzeba oszczędzać, że trzeba likwidować placówki zagraniczne.
Pojawiły się także głosy popierające stanowisko ministra. Wśród nich senatora Łukasza Abgarowicza z Platformy Obywatelskiej, który na swoim przykładzie starał się dowieść celowości wprowadzania nowego terminu - Ja jestem Polakiem od pokoleń, moi przodkowie bili się w powstaniach: listopadowym, styczniowym, w Legionach, u Hallera, ale jestem z diaspory ormiańskiej. Ja bym się nie mieścił w żadnej mniejszości, bo jestem Polakiem. Jednak ten termin i ta pozycja pozwalają mi przez szacunek do mojej praprapraojczyzny współpracować z nią, szanować ją i wspierać.
Określenie 'diaspory narodowej' współcześnie używane jest przede wszystkim przez Żydów, Ormian, Greków, Ukraińców oraz Chińczyków. Jak do tej pory, pojęcie diaspory polskiej pojawiało się prawie wyłącznie w opracowaniach naukowych i podczas konferencji uniwersyteckich. Ministerstwo spraw zagranicznych rozpoczęło już proces wprowadzania go do debaty publicznej. W dokumentach ministerstwa oraz w zredagowanym przez nie "Atlasie polskiej obecności za granicą" znalazł się już nowy termin.
Powstaje pytanie, czy określenie to przyjmie się wśród Polaków w kraju i za granicą i czy nie wprowadzi zamieszania pojęciowego. Europejska Unia Wspólnot Polonijnych, komentując wysłuchanie ministra Sikorskiego w senacie, zwróciła uwagę na brak wcześniejszych konsultacji w tej kwestii - Przykro, że MSZ decyduje za nas, jakiego słowa używać będziemy określając Polaków żyjących na różnych kontynentach świata, a przecież w czasie debaty padło tyle słów o dialogu i partnerstwie.

A co na to Polonia w Austrii? Czekamy na Państwa opinie: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

Robert Siudak, Polonika nr 236, wrzesień 2014

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…