Co nowego w polskim słownictwie?

W języku jak w soczewce skupiają się zmiany zachodzące w otaczającym nas świecie, a dziś świat bardzo dynamicznie się zmienia.

 

Postęp technologiczny, gospodarczy i społeczny jest niezwykle szybki, niemal z dnia na dzień powstają nowe urządzenia, programy, zjawiska, co znajduje swoje odbicie w języku. Potrzebujemy słów, by nazwać to co nowe. Dlatego zasób słownictwa stale się powiększa – powstają nowe wyrazy i związki frazeologiczne, pojawiają się nowe znaczenia wyrazów już istniejących, niektóre wyrazy przechodzą z jednej odmiany języka do innej, np. z języka potocznego do literackiego.

W polszczyźnie tendencje te nasiliły się znacząco po 1989 roku. Pojawiło się bardzo dużo słów wcześniej nieznanych, np. laptop, tablet, smartfon, dron, pecet, legginsy, blog, mail, esemes. Ogromne tempo zmian przyspieszyło równocześnie wychodzenie z użycia wyrazów, które się zdezaktualizowały, np. kasetowiec, pager, walkman. Szersze uczestnictwo w masowej komunikacji za sprawą powstania Internetu pobudziło kreatywność językową Polaków. Jednocześnie wzrosło zapotrzebowanie na nowe środki ekspresji do wyrażania ocen i emocji. W związku z tym zasób ekspresywizmów nieustająco jest pomnażany, np. lajtowy, luzik, masakra, cool, trendy, badziewie, gimbus, hejka, złożenia z mega-, hiper-, giga, platfus, pisior, itp. Czasem powstają eufemizmy, tj. wyrazy mające zastąpić nazwy źle się kojarzące, np. gej lub osoba homoseksualna zamiast homoseksualista, pederasta, pedał; salon masażu, agencja towarzyska zamiast dom publiczny.
Używanie nowych wyrazów jest nieraz przejawem snobizmu, czyli chęci wyróżnienia, popisania się, np. gdy mówimy dedykować zamiast przeznaczać albo destynacja zamiast cel podróży. Ważną przyczyną tworzenia neologizmów jest chęć skrócenia czasu mówienia lub liczby zapisanych znaków, czyli tzw. ekonomia językowa. Jej zawdzięczamy ogromną liczbę uniwerbizmów (wyrazów powstałych ze ściągnięcia w jedno dwóch lub więcej słów, np. nówka, śmieciówka, zimówka) i skróceń, np. pozdro, nara, cze, spoko, siłka, komp, korpo, fejs. W korespondencji elektronicznej popularne są akronimy, czyli skrótowce, np. BTW (by the way), F2F (face to face), ATSD (a tak swoją drogą), ZTCW (z tego co wiem).
Wśród słów powstałych po 1989 roku największą liczbę stanowią wyrazy utworzone słowotwórczo, tzw. derywaty słowotwórcze oraz zapożyczenia, głównie z języka angielskiego. Nowe związki frazeologiczne i neosemantyzmy, czyli nowe znaczenia wyrazów już istniejących tworzą mniejszy, aczkolwiek także pokaźny, zbiór. Do tworzenia nowych wyrazów wykorzystuje się m.in. przyrostki słowotwórcze. Z ich udziałem powstały bardzo liczne neologizmy rzeczownikowe, np. tabloidyzacja, sponsoring, frankowicz, graficiarz, oglądacz, serwisant, aborter, hejterka, niszczarka, pierogarnia. Przymiotniki tworzy się dziś najczęściej z przyrostkami –owy i –ny, np. modowy, genderowy, aborcyjny, a czasowniki z przyrostkiem –ować, np. hejtować, spidować. Do tworzenia nowych słów często również stosuje się przedrostki. Znajdujemy je m.in. w takich wyrazach jak: superniania, hiperpromocja, ekstraoferta, postnowoczesny, antyaborcyjny, prorodzinny. Bardzo liczną grupę wyrazów nowych w języku polskim tworzą złożenia m.in. z cząstkami euro-, cyber-, mega-, eko-, e-, agro-, bio-, para-, pseudo-, łże- oraz –genny, -mat, -gate, -holik, np. eurowaluta, cyberwojna, megawyprzedaż, ekofundusz, e-dziennik, agrobiznes, biodegradacja, parabank, pseudopomoc, łże-elity, siecioholik. W celu wyrażania ekspresji chętnie, zwłaszcza w publicystyce, tworzy się kontaminacje wyrazowe, np. dyplomatołek, bankster, celebrytan. Istotnie wzrosła w ostatnim ćwierćwieczu liczba frazeologizmów, czyli trwałych połączeń wyrazowych. Część z nich ma obce pochodzenie, pozostałe to twory rodzime. Jako przykłady można wymienić: zamiatać pod dywan, kierować z tylnego siedzenia, parcie na szkło, jazda bez trzymanki, wyrwać laskę, globalne ocieplenie. Przejawem kreatywności językowej współczesnych Polaków są także często tworzone neosemantyzmy, np. siano (pieniądze), suchar (stary dowcip), kaloryfer (umięśniony brzuch), plastik (karta płatnicza). Zdarzają się też wcale nierzadko anglosemantyzmy, np. agresywny (skuteczny, energiczny), wirus (program niszczący lub przechwytujący dane zapisane na dysku komputera), inteligentny (sterowany elektronicznie). Bardzo ważną i dużą grupę wyrazów we współczesnym słownictwie polskim stanowią zapożyczenia z języków obcych, przede wszystkim z angielskiego. Dotyczą one różnych dziedzin życia, m.in. ekonomii i handlu (np. leasing, spread, rating), informatyki (np. mail, serwer, haker), polityki (np. spin doktor, mainstream), sportu (np. aerobik, snowboard) i wielu innych. Warto zauważyć, że w niektórych dziedzinach zapożyczane są wyrazy z innych języków, np. słownictwo kulinarne zasilane bywa zapożyczeniami z języka włoskiego, greckiego, francuskiego czy hiszpańskiego, jak cappuccino, lasagne, tiramisu, feta.
Zmiany w słownictwie zachodzą szybko i można je odnotowywać niemal każdego dnia. Odzwierciedlają one zmiany zachodzące w naszym życiu i dają o nas świadectwo, o naszych preferencjach, stylu życia, a także o naszej kreatywności i kulturze słowa. Są też przejawem naszej dbałości o język jako o dobro wspólne. Warto je zatem sobie uświadamiać i od czasu do czasu uczynić przedmiotem naszej refleksji.

Mirosława Mycawka, językoznawca w Katedrze wSpólczesnego Języka Polskiego UJ.

Polonika nr  257, listopad/grudzień 2016.

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…