Dyżur lipiec - sierpień 2016

Razem z moim partnerem wychowuję wspólne 10-letnie dziecko. Nie mamy ślubu. W związku z tym, że się teraz rozchodzimy, chciałabym wiedzieć, czy należą się dziecku alimenty oraz jak wygląda sprawa z widzeniem się ojca z dzieckiem. Co stanie się z dzieckiem, jeśli mi coś się zdarzy, i kto ma prawo do opieki nad nim?


– Niezależnie od faktu, czy matka i ojciec byli małżeństwem, dziecku należą się alimenty. Do chwili, gdy obydwoje rodzice mieszkają wraz z dzieckiem pod jednym dachem, łożą na dziecko w formie naturalnej poprzez opłatę czynszu, prądu, jedzenia, ubrania itp. W momencie, kiedy jedno z rodziców się wyprowadza i dziecko pozostaje przy drugim, to należą się mu alimenty od tego rodzica, z którym dziecko nie mieszka pod jednym dachem. Wysokość tych alimentów zależy od wieku dziecka i od zarobków danej osoby, która jest zobowiązana do ich płacenia. Generalnie dziecku należy się: w wieku 0–6 lat – 16%, 6–10 lat – 18%, 10–15 lat – 20%, od 15 lat – 22%.
Należy zauważyć, że jeśli partner ma dalsze zobowiązania alimentacyjne (inne dzieci, eksmałżonka), to stawka procentowa ulega zmniejszeniu o 1–2% za każde dalsze dziecko oraz 2–3% za eksmałżonka. Kwestię widzenia z dzieckiem należy ustalić między sobą. W przypadku jeśli jest to niemożliwe, należy złożyć odpowiedni wniosek w sądzie okręgowym danego miasta, w którym dziecko mieszka, aby ten określił terminy widzenia. W przypadku 10-letniego dziecka ojciec ma prawo do widywania dziecka co 14 dni na weekend z noclegiem, tzn. od piątku wieczorem do niedzieli wieczorem lub od soboty rano do niedzieli wieczorem. Poza tym ma prawo do urlopu z dzieckiem w wymiarze dwóch tygodni latem oraz jednego tygodnia zimą. Warunkiem jest oczywiście to, że dziecko miało z ojcem do tej pory regularny kontakt i nie ma innych przeciwwskazań, aby je przekazać ojcu na weekend lub dłuższy okres, np. ze względu na alkohol itp.
W przypadku śmierci matki, u której dziecko mieszka, musi zostać podjęta decyzja, u kogo ma ono dalej mieszkać. Z reguły jest to osoba, z którą dziecko ma najściślejszą więź. Może to być zarówno ojciec dziecka, ale również babcia lub ciotka. W tym celu wkracza Jugendamt i ustala na polecenie sądu, u kogo dziecku będzie najlepiej. Według tego ustalenia sąd wydaje decyzję, kto otrzymuje władzę rodzicielską. Warto jest w testamencie wspomnieć, kto ma się dzieckiem po śmierci zająć. Nie jest to dla sądu co prawda zobowiązujące, ale stanowi już pewną wskazówką, co matka sobie dla dziecka życzy, i z reguły sąd tego nie ignoruje.

Przed kilkoma tygodniami umarł mąż. W toku sprawy spadkowej okazało się, że mąż miał syna, o którym do tej pory nie wiedziałam. Teraz ten syn żąda nie tylko prawa do spadku po mężu, ale i alimentów za ostatnie lata. W skład masy spadkowej wchodzi między innymi dom, na który z mężem ciężko pracowaliśmy. Czy temu synowi coś się należy?
– Przede wszystkim należy ustalić, czy faktycznie był to syn męża. W tym celu notariusz, który prowadzi sprawę spadkową, musi zażądać dowodów. Jest to albo metryka urodzenia, w której ojciec, jeszcze za życia, uznał ojcostwo, albo inne dowody. Jeśli ojcostwo jest definitywnie potwierdzone, to syn – niezależnie do tego, czy pochodzi ze związku małżeńskiego, czy pozamałżeńskiego – traktowany jest w obliczu prawa jako pełnoprawny spadkobierca. W zależności od tego, czy istnieją dalsze dzieci, wdowie należy się 1/3 spadku, natomiast pomiędzy dzieci dzieli się pozostałe 2/3 spadku. Istnieje też możliwość zmniejszenia udziału spadkowego danego dziecka o połowę, ale w tym celu konieczny jest testament zmarłego. Synowi, jako pełnoprawnemu spadkobiercy, należy się nie tylko udział w spadku (w danym wymiarze), ale może on stawiać roszczenia co do masy spadkowej, które wynikają z obowiązku alimentacyjnego zmarłego ojca. W tym przypadku masa spadkowa musi zadowolić roszczenia alimentacyjne syna (oczywiście jeśli są one uzasadnione) i dopiero reszta dzielona jest między spadkobiercami. Fakt, że w skład masy spadkowej wchodzi nieruchomość, która stanowi dach nad głową wdowy, nie oznacza, że musi ona się z niego wyprowadzać. Jeśli wdowa oświadczy, że chce dom zachować i stanowi on jej jedyne miejsce zamieszkania, to zostaje on na jej własność. Jednocześnie musi ona wpłacić do masy spadkowej równowartość tej nieruchomości. Jeśli nie jest to możliwe ze względów finansowych, to ma ona prawo do spłaty tej sumy w ratach. Całkowite umorzenie tej zapłaty jest tylko wtedy możliwe, jeśli pozostali spadkobiercy się na to zgodzą.

Dostałem ostatnio wezwanie sądowe na świadka w procesie karnym. Czy muszę tam iść? Na co muszę uważać?
– Wezwania od prokuratury, policji lub sądu zobowiązują do przyjścia na podany termin. Jeśli mimo wezwania świadek się nie stawi, to grozi mu grzywna pieniężna. Jeśli świadek zignoruje również ponowne wezwanie na drugi termin, to grozi mu nawet doprowadzenie przez policję, również wbrew woli.
Obowiązkiem świadka jest zeznanie prawdy. Zeznanie świadka, które nie odpowiada prawdzie, niesie ze sobą konsekwencje prawne: grzywna, a nawet pozbawienie wolności. Równoznaczne z niewyznaniem prawdy jest też zatajenie prawdy lub pozorowanie niewiedzy. Świadek musi odpowiedzieć na każde postawione mu pytanie, niezależnie, czy przez sąd, prokuratora, obrońcę, czy biegłego sądowego.
Zwolnieni od wypowiedzi jako świadek są krewni osoby oskarżonej lub podejrzanej, a także osoby poniżej 14. roku życia, jeśli nie ma przy tym rodziców. Osoby, którym w ramach ich funkcji zawodowej powierzane są poufne informacje, jak np. psychiatra, mediator, adwokat, lekarz itp., też mogą odmówić udzielenia odpowiedzi. Wyjątek stanowi zwolnienie od tajemnicy przez osobę, którą to dotyczy. Odmówić można też wypowiedzi, jeśli istnieje możliwość, że się samemu przez to obciąży.

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…