Dyżur styczeń - luty 2019

Jakiś czas temu poznałam mężczyznę na jednym z portali randkowych. Na początku sprawiał bardzo sympatyczne wrażenie, jednakże już na pierwszym spotkaniu wzbudził we mnie niepokój i nie chciałam więcej się z nim spotykać. Na moją wyraźną prośbę zaprzestania tej znajomości zareagował natarczywym wysyłaniem wiadomości.

Obawiam się, że jest to jakiś szaleniec, który będzie mnie prześladował. Pisaliśmy dosyć długo, więc ta osoba zna wiele faktów z mojego życia i może mnie bez problemu zlokalizować. Niestety, nie jestem pewna stałego miejsca zamieszkania mojego prześladowcy. Proszę o przedstawienie mi zasad prawnych związanych ze stalkingiem w Polsce, jak i w Austrii.
– Słowo stalking wywodzi się z angielskiego języka myśliwych i oznacza ‘polowanie’. Jego niemieckim odpowiednikiem będzie nachstellen, oznaczające ‘prześladowanie’. Stalking to jeden z najnowszych typów przestępstwa przewidzianych w prawie karnym (Ustawa z dnia 25.02.2011, Polska). Regulacja ta była odpowiedzią na coraz częstsze sytuacje, w których dane zachowania były odbierane jako wyjątkowo uciążliwe i uprzykrzające życie, a mimo to organy prawne okazywały się bezsilne z powodu braku stosownej regulacji prawnej. Za popełnienie przestępstwa stalkingu grozi do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku, kiedy osoba prześladowana targnie się na swoje życie, grozi za to kara do 10 lat więzienia. Tryb ścigania stalkingu jest określony jako wnioskowy, czyli organ publiczny (policja, prokuratura) wszczyna postępowanie na wniosek osoby pokrzywdzonej. W Austrii stalking (beharrliche Verfolgung) jest ścigany od dnia 1.06.2006 zgodnie z kodeksem karnym § 107a przez prokuraturę i policję z urzędu, bez konieczności zgody osoby prześladowanej (Offizialdelikt), i podlega karze więzienia do 1. roku.
Stalking definiowany jest jako fizyczne lub wirtualne zbliżanie się do osoby prześladowanej, natrętne komunikowanie się z nią wbrew jej woli, formułowanie gróźb, składanie niestosownych propozycji, deklaracji, jak i nachodzenie rodziny i bliskich. W zakres stalkingu wchodzą również podglądanie, śledzenie, długotrwała obserwacja domu czy miejsca pracy. W świetle obowiązującej regulacji prawnej nękanie (ustawiczne dręczenie, trapienie, niepokojenie, dokuczanie, niedawanie spokoju) musi być uporczywe, aby mogło zostać uznane za stalking, a także wzbudzać poczucie zagrożenia nękanej osoby i naruszać jej prywatność. Zgodnie z linią orzecznictwa, aby zachowanie uznać za uporczywe, musi być ono długotrwałe oraz świadomie naruszać przyjęty porządek prawny lub zasady współżycia społecznego. Natomiast poczucie zagrożenia jest odczuciem bardzo subiektywnym. Między poszczególnymi osobami mogą istnieć duże różnice dotyczące tego, co wzbudzi u nich strach, różnie także określamy granice naszej prywatności. Elementem obiektywizującym jest konieczność uzasadnienia konkretnymi okolicznościami wywołanego uczucia zagrożenia. Stalking można śmiało uznać za przestępstwo doby komunikacji elektronicznej, gdyż znaczna część działań osoby prześladującej związana jest z wykorzystaniem środków takich jak SMS-y, e-maile i tym podobne. Najważniejsze, żeby nie dać się sprawcy zastraszyć i od początku podejmować odpowiednie kroki ochronne, takie jak prowadzenie dokumentacji (drukowanie maili, robienie zdjęć), zablokowanie numeru telefonu oraz dostępu do prywatnych kont w mediach elektronicznych, informowanie bliskich i znajomych o fakcie bycia nękanym w celu uzyskania wsparcia, jak również w celu zgromadzenia dowodów w postaci zeznań świadków. Innymi krokami mogą być w razie potrzeby zgłoszenie na policji, wezwanie przedsądowe, czyli list polecony od adwokata, wzywający do zaprzestania nękających działań, jak również uzyskanie tymczasowego lub stałego zakazu zbliżania się i nawiązywania kontaktu, co jest możliwe w drodze cywilnoprawnej. Zachęcam zawsze to rozsądnej czujności, zbierania dowodów i szukania pomocy we wczesnym etapie, gdyż często nawet osoby dotknięte problemem stalkingu nie zdają sobie do końca sprawy z jego zdrowotnych (fizycznych i psychicznych) oraz społecznych konsekwencji.

Od ponad pół roku pracuję w firmie, która na samym początku mojego zatrudnienia wysłała mnie na parodniowe szkolenie, za które zapłaciła. Niestety moje wynagrodzenie w tej firmie jest zbyt niskie, w związku z czym chcę się zwolnić i przejść do innej firmy. Czy muszę zwrócić koszt szkolenia po rozwiązaniu mojej umowy o pracę?
– W przedstawionej przez Pana sytuacji chodziło z pewnością o zwykłe szkolenie pracownicze, które z reguły dotyczy zagadnień konkretnej firmy i nie podlega żadnemu zwrotowi kosztów. Obowiązkowi zwrotu podlegają tyko specjalistyczne szkolenia, które istotnie podnoszą wartość pracownika na rynku pracy, a zdobyta na nich wiedza i umiejętności mogą być wykorzystane również w innych firmach.
Żeby wymagany był zwrot kosztów kształcenia przez pracownika, niezbędna jest wcześniejsza pisemna umowa pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Umowa ta musi być oddzielna, czyli nie może wchodzić w skład innej umowy, np. umowy o pracę. Powinna być zawarta przed rozpoczęciem kształcenia i przedstawić konkretną sumę należną do zwrotu w przypadku wcześniejszego, niż przewidziany czas zobowiązania, przerwania stosunku pracy. Czas zależności pomiędzy pracownikiem a pracodawcą jest to określony czas pracy z wykorzystaniem nowej wiedzy, umiejętności nabytych w trakcie sfinansowanego przez pracodawcę kształcenia. Pracownik musi być poinformowany o wysokości zwrotu kosztów w razie wcześniejszego zwolnienia, a jeżeli część zobowiązanego czasu już przepracował, zmniejsza to automatycznie sumę spłaty. Umowy o zwrocie kosztów kształcenia zawarte po 29.12.2015 muszą do tego uwzględniać możliwość miesięcznej spłaty przewidzianych kosztów.
Obowiązek zwrotu kosztów szkolenia przez pracownika jest czasowo ograniczony, a jego długość zależy od rodzaju, czasu trwania oraz kosztów kształcenia. Czas trwania zobowiązania jest również określony przez ustawodawcę; umowy zawarte przed dniem 29.12.2015 mogą zobowiązywać pracownika do zwrotu kosztów do 5 lat, umowy zawarte później – do 4 lat. W szczególnych przypadkach, takich jak kurs pilota lotniczego, zobowiązanie może trwać do 8 lat.
Ważną informacją jest również to, że jeżeli umowa o zwrocie kosztów kształcenia została zawarta poprawnie, koszty muszą być zwrócone bez względu na to, w jaki sposób doszło do rozwiązania stosunku pracy. Może to być zwolnienie się pracownika, zwolnienie za obopólną zgodą stron, uzasadnione zwolnienie pracownika przez pracodawcę, jak i nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę.
Zasady zawarcia umów ustalających zwrot kosztów kształcenia przez pracownika są prawnie uregulowane i możliwe do sądowego sprawdzenia. Jeżeli konkretna umowa nie spełnia wszystkich wymaganych warunków, może być uznana za nieprawomocną i w takiej sytuacji pracownik jest zwolniony od spłaty kosztów kształcenia.

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…