Życie w wolnym związku

Ustalmy zasady na początku, fot. Klaus-Peter Adler

Wiele kobiet decyduje się na emigrację z zupełnie innych powodów niż praca i kariera. Mowa o uczuciu. Ten artykuł napisałam dla pań, ale dobrze byłoby, gdyby panowie również go przeczytali, aby byli bardziej świadomi i odpowiedzialni.

To nie tak miało być
Iwona mieszkała w Niemczech i pracowała jako wykwalifikowana pielęgniarka. W czasie odwiedzin u siostry w Austrii poznała Helmuta. Dwa miesiące później mieszkali już razem. Przeprowadziła się do Austrii. Mieli się pobrać. Iwona od pięciu lat pracuje tylko dorywczo. Hausfrau to „wymarzona" rola dla partnerki Helmuta. Zadbana, pedantycznie czysta i niewymagająca. Swoje ambicje zawodowe zaspakaja, sprzątając wieczorami gabinety lekarskie. Helmut jest rozwiedziony i ma troje dzieci. Ze swoich niewielkich dochodów Iwona kupuje drobne sprzęty domowe lub wyposażenie. Wije gniazdko. Temat ślubu ucichł. Iwona wraca do niego, ale rozmowa się nie klei.
W Niemczech zostawiła prawie wszystko, tutaj dopadła ją troska o przyszłość. Od chwili poznania Helmuta minęło pięć lat. Pielęgnując domowe ognisko, uczyniła życie Helmuta wygodnym. A co on zrobił dla niej? Dzisiaj jej pytania zbywa na odczepnego. Gdyby chciała odejść, to nie ma dokąd i on to wie. Jej frustracja sięga zenitu. A przecież nie tak miało być...Na jakim etapie związku warto rozpocząć rozmowy o naszej sytuacji? Można wszystko przemilczeć, nie zrobić nic i zdać się na los. Ale można też inaczej. Można, a nawet należy zadać pytania o...

Stan cywilny
W jakim stanie cywilnym jest obecnie partner? Trwający związek małżeński lub rozwód w toku oznacza, że nasz partner ma jeszcze całą masę zobowiązań, z obowiązkiem łożenia na rodzinę włącznie. Przed nim jeszcze ustalenie masy majątkowej do podziału. A rozwód może nastąpić po latach albo nigdy. Tylko prawomocny wyrok rozwodowy ustali status quo. Wszystko jest jeszcze otwarte. Trudno podejmować nowe zobowiązania, mając jeszcze poprzednie. Nie wyklucza to jednak zawarcia umowy o partnerstwie i wspólnego życia.
Pytanie, na które warto znać odpowiedź, gdy partner jest rozwiedziony: jakie zobowiązania ciążą na nim? Czy ma obowiązek łożenia na byłą żonę (Unterhalt) i dzieci? Jak wysokie są alimenty? Jest to ważny element, ponieważ zaważy na wspólnym budżecie i np. przyszłej zdolności kredytowej. Pytania o rodzinę, rodzeństwo też są ważne. W obliczu braku testamentu i braku umowy między nami to oni będą ewentualnymi spadkobiercami.

Wspólne zamieszkanie
Jeśli mieszkanie nie jest własnością, tryb najmu, członkostwo w spółdzielni może być przeniesione na partnera w razie śmierci drugiego. Umową ustalimy, co dalej po rozstaniu. Własność jest bardziej skomplikowana. Należy omówić z partnerem prawa osób trzecich (byłej żony, dzieci, rodzeństwa) do własności, wierzytelności – obciążenia hipoteki kredytami i innymi zobowiązaniami. Być może istnieją ograniczenia dysponowania własnością i wtedy dom czy mieszkanie nigdy nie będą mogły być sprzedane bez zgody osób trzecich albo bez odszkodowania dla nich. Naniesienie naszych praw do zamieszkania w nim będzie niemożliwe albo bardzo ograniczone.
Wyposażenie mieszkania, bez umowy między nami, należy do partnera. Pisemny rozdział na moje – twoje jest więc decydujący. Każdy kupowany przez nas przedmiot nie jest naszą własnością, jeśli tego nie udowodnimy. Śmierć partnera i brak umowy lub testamentu oznacza, że tylko spadkobiercy zadecydują, jak długo wolno nam tam zostać i co możemy zabrać. Nawet nasze osobiste rzeczy, biżuteria, odzież, sprzęty i prezenty mogą zostać zajęte przez spadkobierców jako zabezpieczenie do czasu wydania prawomocnego wyroku sądu.

Wspólnota majątkowa
Małżeństwo nakłada fakt wspólnoty majątkowej od chwili jego zawarcia. To, co posiadaliśmy wcześniej, jest własnością odrębną, także nie obciążają nas zobowiązania partnera istniejące przed ślubem. Natomiast w wolnym związku wspólnotę majątkową tworzy tylko umowa między nami.
Jeśli posiadamy wspólne konto, to najlepiej jako współwłaściciele. Pełnomocnictwo do konta wygasa ze śmiercią mocodawcy. Bywa, że po śmierci partnera jego rodzina natychmiast blokuje jego konto.
Tylko małżonek ma obowiązek zapewnienia nam utrzymania. Partner (Lebensgefährte) – nie. W prywatnej umowie możemy ustalić wynagrodzenie za naszą pracę w gospodarstwie domowym, czasowe kwoty wypłacane po rozstaniu do chwili znalezienia przez nas pracy lub gdy wspólne dzieci osiągną pewien ustalony wiek. Partner może zobowiązać się do dobrowolnego dodatku do naszej emerytury za określony czas wspólnego pożycia. Mogą to być prawa odwołalne albo nieodwołalne Taki obowiązek może przejść na spadkobierców partnera.
Uważajmy też, jakie umowy cywilnoprawne zawiązujemy w czasie trwania związku i co podpisujemy. Umowy trwają niekiedy dłużej niż związek. Ustalmy pisemnie z partnerem zakres odpowiedzialności każdego z nas w trakcie związku i po jego zakończeniu.

Prawo do renty i emerytury
Nie pracując, nie posiadamy prawa do renty inwalidzkiej, renty rehabilitacyjnej, emerytury. Jeśli nie pracujemy lub tylko czasowo albo dorywczo, a nasze zarobki są bardzo niskie, pomyślmy o dodatkowym prywatnym ubezpieczeniu. Szczególnie o ubezpieczeniu wypadkowym i emerytalnym. Składkę może opłacać partner – uregulujmy to umową. Zabezpiecza to nas finansowo na wypadek inwalidztwa, trwałego uszczerbku na zdrowiu. Pamiętajmy, że najwięcej wypadków zdarza się w gospodarstwie domowym, i jako Hausfrau nie mamy prawa do żadnego odszkodowania i renty.
Lebensgefärte nie ma prawa do renty wdowiej, a żona – tak, jeśli nie miała dochodów albo były one niskie. Jeśli nie pracowałyśmy albo nasz okres składkowy był krótki, możemy znaleźć się na granicy ubóstwa albo bez środków do życia. Partner jednak może zabezpieczyć nas finansowo. Może to być dożywotnia renta, renta czasowa lub depozyt pieniężny. Może to zrobić w sposób odwołalny (czyli bez informowania nas może on pisemnie przenieść to zabezpieczenie na innego beneficjenta i nie ma on obowiązku informowania nas o tej zmianie) albo nieodwołalny (czyli zabezpiecza nas i od tego momentu bez naszej zgody nie może zmienić tej decyzji). Zwracajmy uwagę na formę tych zabezpieczeń.

Choroba
Po 10 miesiącach udowodnionego (Meldezettel) wspólnego pożycia, partner ma prawo do zgłoszenia nas jako współubezpieczonego. Jednak prawo to nie obowiązek. Nie jest wymagana nasza zgoda, aby nas wymeldować. Żona ubezpieczana jest automatycznie i nie może być ubezpieczenia pozbawiona. Jeśli nie pracujemy i żyjemy w wolnym związku, jest to najważniejsza czynność. Nawet te pierwsze 10 miesięcy bez ubezpieczenia mogą być krytyczne. Zwłaszcza jeśli ulegniemy wypadkowi albo zachorujemy, z hospitalizowaniem włącznie.
Gdy jeszcze nie jesteśmy współubezpieczeni, warto zaopatrzyć się w prywatne, czasowe ubezpieczenie zdrowotne. Z chwilą otrzymania e-card świadczenia zdrowotne przysługują nam w pełnym zakresie.
Niekiedy partner nie chce lub nie może nas współubezpieczyć, ponieważ jest np. w trakcie skomplikowanego rozwodu. Rozwiązuje to prywatne ubezpieczenie zdrowotne, ale uwaga: za rachunki, leki i honoraria płacimy sami, pieniądze są nam zwracane później.
Jeśli chorujemy na chorobę przewlekłą, np. astmę, cukrzycę, zawarcie takiego ubezpieczenia nie będzie łatwe: pobyt w szpitalu kosztuje krocie i ubezpieczyciel wypyta nas o stan zdrowia i dolegliwości. Składka może być wysoka, ale to nic w porównaniu z pokryciem wszystkiego z własnej kieszeni.
Warto zawrzeć pisemną umowę na wypadek choroby lub wypadku. Ratujące życie decyzje o zabiegach, operacjach podejmuje rodzina, jeśli nie może ich podjąć chory. My zaś rodziną nie jesteśmy – Lebensgefärte jest w świetle prawa osobą obcą. Nawet dostęp do łóżka chorego może zostać nam ograniczony. W ekstremalnych sytuacjach, przy istniejących konfliktach, rodzina często usuwa nas na bok i wyłącza z grona współdecydujących.
Jeśli pracujemy, mamy prawo do płatnego zwolnienia na opiekę nad chorym partnerem, ma je też partner w stosunku do nas. Sytuacja może się skomplikować, jeśli nie pracowałyśmy i staniemy się obłożnie chore na skutek wypadku lub choroby. Jest to szczególnie bolesne, jeśli nie mamy nikogo – rodziny, dzieci. Nikt nie wypłaci nam renty pielęgnacyjnej. Problem rozwiązuje umowa między partnerami albo prywatne ubezpieczenie. Dostaniemy np. 1000 euro miesięcznie na opłatę pielęgniarki lub opiekę. W świetle obecnych cięć socjalnych to bardzo ważne. Nie będziemy dla nikogo ciężarem i z godnością przetrwamy najgorsze chwile.

Śmierć partnera
To chyba najgorsze, co może nas spotkać. W przypadku choroby zostaje czas na uregulowanie naszych spraw. Śmierć, np. w następstwie wypadku, to tragedia nagła i nieprzewidziana. Jeśli pewne sprawy czekały na swój bieg, zostaje on przerwany i nie ziści się już nigdy. Jeżeli na dodatek jesteśmy w obcym kraju i nie mamy nikogo, możemy czuć się bezradne. Z partnerem powinniśmy uregulować pisemnie, co w takich wypadkach robić.
Powinnyśmy wiedzieć, gdzie znajdują się najważniejsze dokumenty, polisy, pełnomocnictwa i pieniądze. Zawarcie nawet niewielkiego ubezpieczenia na wzajemność może zminimalizować ten krytyczny okres w naszym życiu. Od kosztów pogrzebu po kwotę wystarczającą nam na samodzielne życie, wynajęcie mieszkania, czas potrzebny na znalezienie pracy. Tutaj zaufanie jest najważniejsze. Wypłatę świadczenia można scedować na partnera odwołalnie lub nieodwołalnie. Nawet jeśli jesteśmy dla partnera jedyną i najukochańszą osobą, nie oznacza to, że wszystko przypadnie nam. W Austrii nie istnieje instytucja pełnego wydziedziczenia. Spadkobiercy mają prawo do zachowku. Nie musimy czyhać na schedę, ale przynajmniej powinnyśmy mieć prawo do zachowania tego, co nasze. Wypłata z ubezpieczenia na życie może być również w formie dożywotniej lub czasowej renty.
Ubezpieczenie kosztów pogrzebu może nam wystarczyć na transport i pochówek w innym kraju. Umowa między partnerami reguluje również prawo o decydowaniu o miejscu pochówku i jego formie.
Istotna uwaga: zmiany w testamencie mogą zostać przeprowadzone bez naszej wiedzy i zgody. W przypadku braku testamentu wystarcza oświadczenie świadków o ostatniej woli zmarłego. To pole do różnych nadużyć. Spadkobiercy nie zawsze czują się związani obietnicami zmarłego w stosunku do nas i możemy nagle stać się intruzem, którego należy się pozbyć. Bez pisemnej umowy albo testamentu nie mamy żadnych praw do kwoty odszkodowania, jeżeli śmierć partnera nastąpi z winy osoby trzeciej. Jako żona możemy domagać się zadośćuczynienia, np. dożywotniej renty. Lebensgefärte tych praw nie posiada.

Rozstanie
Decyzję o rozstaniu podejmujemy dwu- albo jednostronnie. Może ona być wynikiem świadomych rozstrzygnięć albo spaść jak grom z jasnego nieba. Pielęgnujmy nasze szczęście, ale już na początku związku podejmijmy kroki, aby w przypadku zaskoczenia nie zostać na lodzie. Cywilna umowa między nami rozwiąże również kwestię rozstania.
Regułą jest, że im dłużej trwa związek, tym lepiej powinnyśmy się przygotować na brak partnera. Jeśli nie pracowałyśmy zawodowo, partner przynajmniej na początku powinien przejąć część odpowiedzialności za nasze pierwsze kroki. Musimy przecież gdzieś mieszkać, znaleźć pracę, mieć możliwość powrotu do innego kraju lub miasta. Jakie rzeczy możemy zabrać? Jak dzielimy się z innymi? Równo czy sprawiedliwie? Jakie zadośćuczynienie może nam zapewnić partner po latach przerwy w pracy zawodowej na rzecz pracy w gospodarstwie domowym i utraty lat składkowych do obliczenia przyszłej emerytury?
Tu tylko prywatna umowa może zaoszczędzić nam wylądowania na ulicy z jedną walizką. W obliczu braku jakichkolwiek prawnych uregulowań między nami może do tego dojść także w świetle prawa. Wolny związek nie narzuca obowiązków, małżeństwo – tak!
Przy wyjątkowo niskiej moralności partnera z dnia na dzień stracimy wszystko. Zameldowanie pod wspólnym adresem daje nam niewiele. Stosunek najmu rodzi umowa albo własność, ale nie zameldowanie. Bez miejsca zamieszkania, bez pracy, bez oszczędności? Wymienione zamki będą niemym świadkiem naszego upokorzenia.
Dobrze jest, by od pierwszych miesięcy nie zachłystywać się naszą sytuacją i odkładać parę euro. Konsekwentnie i regularnie. Sparbuch ma tę wadę, że do odłożonych tam pieniędzy mamy zbyt łatwy dostęp. Reklamy mamią, a nasza kreatywność w upiększaniu domu i spędzenia romantycznego urlopu – niespodzianki wystawi nasze oszczędności na zbyt wiele pokus. Warto pomyśleć o dobrym produkcie ubezpieczeniowym skierowanym na oszczędzanie. Te pieniądze będą należały tylko do nas i kiedyś uzbiera się pewna suma. Partner pochwali nas za oszczędność, a w razie czego będziemy miały na pierwsze miesiące samodzielnego życia lub przemyślany wydatek. Wypłata pieniędzy trwa około miesiąca i stanowi ochronę przed nazbyt spontanicznymi impulsami na potrzebę chwili.
Nie zapomnijmy, aby prześledzić nasze wspólne kontrakty i umowy. Na części z nich trzeba poczynić zmiany, część przejmie partner, a część my. Wspólne ubezpieczenia i zobowiązania. Do tej pory mógł je za nas opłacać partner, teraz to się zmieni. Tutaj umowa może być pomocna. Umówmy się na początku, jak długo po naszym rozstaniu partner przejmie finansową odpowiedzialność za wspólne zobowiązania, czy w ogóle i na jakich zasadach. Zachowajmy ciepłe wspomnienia i rozstańmy się w przyjaźni. Jeśli zdecydujemy się pozostać w jego mieście i kraju, zawsze warto mieć koło siebie przyjaciela. Nie wyszło nam jako parze, ale życie toczy się różnymi drogami. Zawsze warto liczyć na pomocną dłoń. Kiedyś to też może być dla nas, nigdy nie wiadomo.

Viola Burgstaller

Polonika nr 207, kwiecień 2012

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…