Szukajcie, aż znajdziecie

W ostatnich latach z Polski w poszukiwaniu pracy wyjechało już ponad 2 miliony Polaków. Spora część naszych rodaków przyjechała lub zamierza przyjechać do Austrii, gdzie rynek pracy dla Polaków otwarty jest od 2011 roku. Jak skutecznie znaleźć pracę w tym kraju?

Każdy, kto kiedykolwiek z sukcesem poszukiwał pracy, na pytanie, gdzie jej szukać, odpowie: wszędzie! Należy przecież użyć wtedy wszystkich dostępnych metod, których jest niemało. Poniżej omawiamy te przykładowe: za pomocą Internetu, gazet, biur pośrednictwa pracy, a także przy pomocy bliższych i dalszych znajomych. Poprosiliśmy również Polaków mieszkających w Austrii o wypowiedzi, w jaki sposób znaleźli pracę.

Austriacki Urząd Pracy
Pierwsze kroki zainteresowani pracą w Austrii kierują zwykle do Austriackiego Urzędu Pracy (Arbeitsmarktservice, AMS). Instytucja ta zbiera oferty pracy z różnych firm i zajmuje się pomocą w znalezieniu zatrudnienia dla zarejestrowanych kandydatów, wyszukując dla nich oferty najbardziej odpowiadające ich zawodowemu profilowi.
Aby móc skorzystać z takiej oferty, należy najpierw zarejestrować się w Austrii jako poszukujący pracy (Arbeitssuchende). Potem należy stawiać się na cykliczne spotkania z ustalonym przez urząd osobistym doradcą, którego zadaniem jest pomóc w jak najszybszym znalezieniu zatrudnienia. Warto przypomnieć, że Polacy, którzy po przepracowaniu legalnie w Austrii przynajmniej roku stracili pracę, uprawnieni są do pobierania zasiłku dla bezrobotnych oraz do otrzymania pomocy w postaci kursów dokształcających. Kursy te mają na celu zwiększenie ich szans na szybkie ponowne zatrudnienie. Zgłoszenie w AMS-ie jest jak najbardziej wskazane, ale równocześnie trzeba pamiętać, żeby nie poprzestać wyłącznie na szukaniu pracy w ten sposób.
Może się wprawdzie zdarzyć, że szybko otrzyma się jakąś odpowiednią ofertę, ale poleganie tylko na tej formie wiąże się z ryzykiem straty czasu, na co zazwyczaj nie można sobie pozwolić. Szczególnie osobom starszym trudniej jest znaleźć oferty pracy. Jak sprawę opisał nam ponad 60-letni mężczyzna: – Chodziłem do AMS, dawali mi skierowania do firm, które miały do mnie dzwonić, a nie dzwoniły. Nie przyjmują już ludzi po 50. Dopiero prywatnie można coś zarobić, ale na czarno. Znalazłem pracę na Herbststrasse na stójce. Dowiedziałem się o tym przez kolegów. Ludzie podjeżdżają autami i zabierają, jak ktoś coś umie robić: malowanie, szpachlowanie, ogrody, różna praca. Teraz pracuję u pewnej kobiety w ogrodzie za 10 euro na godzinę. Sam opłacam ubezpieczenie. Tylko ponad rok pracowałem legalnie. Nikt nie chce zatrudniać starych ludzi.
Problemem osób starszych, będących już na emeryturze, jest również niska wysokość wypłacanych świadczeń. Oni także szukają pracy często przez znajomych: – Do Austrii ściągnęła mnie rodzina 30 lat temu. Pracowałam w kuchni, teraz jestem na emeryturze i sobie na sprzątaniach dorabiam – mówi 70-letnia kobieta.
Prace dorywcze, często powiązane w większym lub mniejszym stopniu z wysiłkiem fizycznym, nie są dla wszystkich. Szczególnie dla tzw. generacji 50+ rynek pracy nie jest przyjaznym miejscem. Oczywiście nie można mówić o sytuacji beznadziejnej, jednak w tej grupie liczba osób bez pracy zdecydowanie przewyższa liczbę tych szczęśliwie zatrudnionych.
– Niedawno straciłam pracę, ponieważ warunki zdecydowanie nie odpowiadały już osobie w moim wieku. Jestem otwarta na nowe wyzwania, co mogę przecież podeprzeć wieloletnim doświadczeniem zawodowym. Nie chcę siedzieć w domu, bo czuję, że mam jeszcze wiele do zrobienia. Jednak jako przedstawicielka starszego pokolenia zderzyłam się ze ścianą pod tytułem „rynek pracy”. Ofert w zasadzie nie ma. Ratunkiem dla takich osób jak ja są różnego rodzaju programy dokształcające dla seniorów, które dają nadzieję na polepszenie sytuacji zawodowej – stwierdza kobieta, która jakiś czas temu przestała pracować w sekretariacie jednej z wiedeńskich firm.
Bezrobotni przedstawiciele generacji 50+, ale i nie tylko, mogą liczyć na wsparcie wielu instytucji publicznych, takich jak np. ministerstwo zdrowia czy poszczególne kasy chorych. Wspólnie tworzą one programy mające ułatwić znalezienie pracy poprzez dokształcenie lub przekwalifikowanie osób szukających zatrudnienia. Wiele pożytecznych informacji znajduje się na stronie www.fit2work.at .
Generalnie można zauważyć, że starsze osoby zazwyczaj szukają pracy przez znajomych i AMS, a młodzi głównie przez Internet.

Przez Internet
Niezależnie od tego, czy przebywa się na miejscu, czy jeszcze w Polsce, najtańszym i najprostszym sposobem poszukiwania pracy w Austrii jest Internet. W dzisiejszych czasach pośrednictwo pracy, jak wiele innych dziedzin naszego codziennego życia, przeniosło się właśnie do sieci. W Internecie znaleźć można giełdy pracy i specjalistyczne portale zajmujące się poszukiwaniem zatrudnienia. Można tam przewertować oferty i założyć swój profil, dzięki któremu na nasz adres e-mail będą przychodzić pasujące do naszych potrzeb zgłoszenia. Internet jest ponadto doskonałym źródłem ofert dla osób poszukujących pracy poza miejscem aktualnego zamieszkania.
– Prawdą jest, że nie jest łatwo dziś znaleźć pracę za granicą. Mimo to w żadnym razie nie można się poddawać – pisze czytelnik, który przebywając w Polsce dostał pracę w jednej z dużych wiedeńskich firm zajmujących się ubezpieczeniami w transporcie. – Szukając pracy w Wiedniu wysyłałem nawet po kilkadziesiąt ofert dziennie, póki w końcu nie zostałem przyjęty do pracy. Byłem jednak uparty i to się opłaciło. Podobnie wypowiada się 25-letnia kobieta: – Przyjechałam tutaj na studia, a pracę znalazłam przez Internet. Studiuję medycynę i pracuję w praktyce lekarskiej.
Trzeba jednak pamiętać, że większość ofert w Austrii jest napisana w języku niemieckim (czasem, ale rzadko w języku angielskim), co wymusza na szukających pracy znajomość tego języka co najmniej na dobrym poziomie podstawowym.
Poniżej kilka adresów popularnych portali z ofertami pracy w Austrii:
www.jobpilot.at 
www.derstandard.at/stellenmarkt 
www.dermarkt.at 
www.myjob.at 
www.job.at 
www.schwarzesbrett-oeh.at 
www.ams.or.at  – oficjalny portal Austriackiego Urzędu Pracy. Zamieszczane są tu także ogłoszenia dotyczące różnego rodzaju kursów dokształcających oraz pomocy dla obcokrajowców. Niektóre strony wymagają zarejestrowania się – potrzebny jest do tego aktualny numer ubezpieczenia.
www.jobwohnen.at  oraz www.unijobs.at  – strony przeznaczone dla młodszej generacji poszukujących pracy, np. studentów, którzy szukają krótkoterminowego zatrudnienia i niekoniecznie są zainteresowani pracą na stałe.

Lokalne media
Tradycyjną metodą szukania pracy jest przeglądanie ogłoszeń w lokalnych gazetach. To klasyczna i wciąż skuteczna metoda znalezienia pracy, szczególnie w przypadku osób przebywających już na terenie Austrii. Popularna jest gazeta ogłoszeniowa „Bazar”. Wiele dzienników austriackich, takich jak „der Standard”, „Die Presse”, „Kleine Zeitung” czy „Kurier”, zawiera rubryki specjalnie przeznaczone do zamieszczania ofert pracy. Wszystkie te gazety mają również swoje wydania internetowe, co może pomóc osobom, które nie mają możliwości przeczytania tradycyjnej, papierowej wersji.
Polonia w Austrii może liczyć na polskojęzyczne wydawnictwa, takie jak na przykład tygodnik „Kontakt”, w którym zamieszczane są różnego rodzaju oferty pracy, jak i ogłoszenia osób szukających zatrudnienia. Jego wersję internetową można znaleźć na stronie www.polonika.at  w zakładce: Tygodnik Kontakt. Oferty pracy zamieszczane są także na tablicach ogłoszeniowych przy polskich sklepach w większych miastach Austrii.

Przez znajomych
Należy docenić jeszcze jedno źródło ofert pracy: naszych znajomych! Powiedzenie „od ludzi do ludzi” w tym przypadku może okazać się strzałem w dziesiątkę! Niemal każdy zna kogoś, kto pracuje za granicą, albo przynajmniej jego znajomego lub członka rodziny. Daje to duże możliwości poszerzenia obszaru poszukiwań na zazwyczaj mało znanym rynku pracy. Jedna dobra rada, wskazanie adresu lub czyjeś polecenie są często więcej warte i bardziej efektywne niż długotrwałe poszukiwanie odpowiedniej oferty w mediach.
– Po utracie dotychczasowej pracy szukałam zatrudnienia wszędzie gdzie się dało – w Internecie, w gazetach, nawet zrobiłam kurs komputerowy i języka niemieckiego przez AMS – mówi nam czytelniczka, która w Austrii przebywa od dwóch lat i zajmowała się w tym czasie głównie drobnymi pracami biurowymi. – Jednak prawda jest taka, że gdybym przez przypadek nie usłyszała od koleżanki, że w jej firmie zwolniło się miejsce w sekretariacie i może mnie spróbować polecić, pewnie dalej bym szukała.
Zawsze łatwiej jest znaleźć pracę, jeżeli jest się fachowcem w danej dziedzinie.
– Przyjechałem do Wiednia, bo miałem już załatwioną pracę przez znajomych. Polecili mnie, ponieważ wiedzieli, że jestem dobry w swoim fachu – mówi 30-letni mężczyzna pracujący w branży budowlanej.
Często wymiana informacji następuje w mediach społecznościowych, jak np. Facebook, dzięki tworzącym się tam grupom wsparcia, które powstają z myślą o tym, by szybko i bezpośrednio informować swoich członków o ofertach ze strony pracownika lub pracodawcy.
Istnieje jeszcze jedna nieformalna możliwość zdobycia pracy – jej kupno. Wiążą się z tym jednak pewne niebezpieczeństwa. – Osoby sprzedające pracę nie zawsze są uczciwe. Byłam świadkiem, jak kobieta sprzedała na ulicy swoją pracę innej kobiecie, po czym się okazało, że nie ma żadnej pracy. Oszukała ją! Teraz pracuję u pani dyrektor banku. Powiem szczerze, że ja swoją pracę też kupiłam, dałam 5 tys. szylingów. Znajoma zaszła w ciążę, wracała do Polski i musiała się pozbyć pracy, więc sprzedała ją mnie – opowiedziała starsza kobieta.

Agencje pośrednictwa pracy
W przypadku tych, którzy czują się na rynku pracy dość niepewnie, a szukanie pracy okazuje się zajęciem ponad ich siły, rozwiązaniem jest zgłoszenie się do agencji pośrednictwa pracy. Dużym plusem jest to, że z usług takiej firmy można skorzystać w każdej chwili i nie ma przy tym znaczenia to, czy jesteśmy już w Austrii, czy jeszcze w Polsce. Na rynku austriackim istnieje kilka firm, które pomagają w znalezieniu pracy. W takim przypadku jesteśmy zatrudnieni przez agencję i „wynajmowani” firmom, co całkiem dobrze sprawdza się w pracy biurowej, sektorze budowlanym czy firmach sprzątających. Dla wielu Polaków jest to dobry punkt zaczepienia. Jeśli są oni dobrymi pracownikami, to często zdarza się, iż firma zatrudnia ich po pewnym czasie u siebie bezpośrednio, już bez pośrednictwa pobierającej prowizję agencji. Najczęściej wybieranymi agencjami są Manpower, Rantasa, REX, AVM i Adecco.

Własna aktywność
Zamiast szukać pracy przez pośredników, można to robić bezpośrednio samemu, szukając firm i wysyłając do nich swoje aplikacje. – Pierwszą pracę znalazłam przez Internet, na austriackich stronach internetowych. Drugą pracę znalazłam sama, w Caritasie. Udałam się tam i po prostu zapytałam – mówi 40-letnia kobieta zatrudniona w branży socjalnej.
Podobną aktywnością wykazała się inna kobieta, która znalazła pracę w domu opieki społecznej.
– Zgłaszałam się do miejsc, które mnie interesowały. Rozwieszałam ogłoszenia i osobiście zanosiłam podania. Udało mi się w ten sposób dostać pracę, którą wykonuję od czterech lat.
Zamiast szukać zatrudnienia u kogoś, można założyć też własną firmę i pracować na własny rachunek (patrz „Polonika”, nr 219, kwiecień 2013). Wtedy pozostaje szukanie zleceń, ale z tym nie zawsze jest łatwo. – Przyjechałem w latach 90. Wtedy było dużo pracy w Austrii. Zrobiliśmy brygadę i pracowaliśmy w różnych firmach budowlano-remontowych. Teraz coraz gorzej jest ze zleceniami, bo napłynęło wielu obcokrajowców: Czesi, Słowacy, Węgrzy, Ukraińcy, Rosjanie, Bułgarzy, Rumuni. Oni zabierają robotę, bo są tańsi – mówi Polak pracujący w branży budowlanej.
Szukając pracy przede wszystkim trzeba uzbroić się w cierpliwość. Oczywiście łatwo się mówi, szczególnie w przypadku gdy straciło się właśnie źródło dochodów, a zaległe i przyszłe rachunki wiszą nad naszą głową. Czekając na tę jedyną właściwą ofertę, należy zaliczyć tzw. etap pośredni. Oznacza to, że należy brać prace dorywcze, mieszczące się w granicach naszych możliwości. Dzięki temu utrzymamy się na powierzchni w trakcie dalszych poszukiwań, co umożliwi nam przeżycie z dnia na dzień.
Czas oczekiwania i frustrację, która bardzo często towarzyszy szukaniu pracy, możemy wykorzystać na dokształcanie się – chociażby szkolenie z języka niemieckiego, tak ważnego w przypadku pracy w Austrii. – Jestem budowlańcem. Pracuję w firmie legalnie. Trzeba znać dobrze język. Gdybym znał lepiej niemiecki, byłbym kierownikiem budowy. Jeżeli chodzi o prace fizyczne, to nie jest trudno znaleźć pracę. Ale błagam, niech się Polacy uczą niemieckiego! – apeluje 50-letni mężczyzna.
Możliwości szukania pracy jest zatem sporo. Od każdego indywidualnie zależy, czy zdecyduje się użyć wszystkich metod naraz, po kolei, czy raczej pozostanie wierny jednej z nich. Niezwykle istotne jest jednak, by w chwilach zwątpienia nie poddawać się! Nie można wbić sobie do głowy myśli: dla mnie już chyba nie ma pracy, która to często pojawia się w momencie gdy czas szukania pracy przedłuża się. Praca jest i czeka na nas – po prostu jeszcze do niej nie dotarliśmy, nie kliknęliśmy na właściwą stronę, nie przeczytaliśmy właściwej rubryki, nie zapytaliśmy znajomego. Musimy jednak wierzyć, że wreszcie trafimy na tę odpowiednią dla nas ofertę.

Adam S. Czartoryski, Polonika nr 245, czerwiec 2015

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…