Śladami kupców rzymskich

Pani Mirosława na bursztynowym szlaku, odcinek z Linzu do Akwilei, fot. archiwum prywatne

Poznanianka, Mirosława Stroińska, wędrując trasą szlaku bursztynowego widodącą przez tereny dzisiejszych Czech, Polski, Obwodu Kaliningradzkiego, Austrii i Włoch pokonała prawie 2000 kilometrów i dotarła do Akwilei we Włoszech.

- Jako pierwsza Polka przemierzyłam Europę, śladami Celtów i kupców rzymskich. A teraz w ramach Dni Kultury Polskiej w Austrii, chciałabym zaproponować Państwu spacer nad Dunajem. Proszę się nie obawiać, nie będzie to wyczerpująca marszruta, lecz kilkanaście kilometrów z Wiednia do Klosterneuburg. Wyruszamy z Michaelerplatz. W miejscu tym, w czasach świetności miasta Vindobona, znajdowało się miasto cywilne, stała kuźnia i gospoda, gdzie zatrzymywali się kupcy. Krzyżowały się tutaj dwie arterie komunikacyjne: droga limesowa i droga do fortu legionistów. Z kolei na terenie Klosterneuburg, znajdował się fort o nazwie Asturis. Podobnie jak Lentia (Linz) i Lauriacum (Enns), był miejscem przepraw przez rzekę Dunaj, na północnej granicy Cesarstwa Rzymskiego i Barbaricum - pani Mirosława zaprasza Polaków mieszkających w Austrii na fascynującą wędrówkę.

W czasie rozmowy z "Poloniką" w 2010 r., gdy przemierzała kolejny odcinek bursztynowego szlaku, wiodący z Linzu do Akwilei we Włoszech, powiedziała:

- Na takiej trasie człowiek cieszy się z byle błahostki. Cieszę się jabłek, które dostałam od właścicielki pensjonatu, bo takie jabłko w trasie to po prostu rarytas. Zatrzymuję się przy krowach pasących się przy drodze i cieszy mnie to, że one podchodzą blisko. Cieszy mnie szczekający psiak i ogromną radość sprawia mi widok zadbanych ogrodów. Uświadamiam sobie wtedy starą prawdę, że lepiej jest „być niż mieć". W takiej wędrówce, która kosztuje tyle wysiłku, dostrzega się rzeczy, których nie widać, gdy patrzymy na świat zza szyb samochodu. Zaczyna się nagle doceniać piękno świata i rzeczy najprostszych. Jakąż radość sprawiała mi kupiona woda mineralna i pierwszy, po długim czasie, łyk wody.

Cały tekst

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…