NATCAR
BETA CAR

Polonijna Solidarność wczoraj i dziś

W 1980 roku w Wiedniu wiele osób wyrażało swoje poparcie dla rodzących się w Polsce zmian. O części z nich historia zapomniała. 

Bohaterowie tamtych lat często niechętnie wracają do wspomnień. -Życie toczy się dalej, po co oglądać się za siebie?…- słyszeliśmy od wielu Polaków. Mimo wszystko postanowiliśmy przypomnieć klimat tamtych czasów. Wiemy, że jest to tylko niewielka część podejmowanych w Austrii działań przeciwko komunistycznemu reżimowi w Polsce…

„Połączyły nas wspólnie wyznawane wartości i ideały. Najważniejszym zadaniem stała się dla nas walka o wolną, demokratyczną ojczyznę.”
We wrześniu 1981 roku Waldemar Stempkowski z małżonką Małgorzatą, swoim przyjacielem Marianem Czuryłło i kilkoma Austriakami założyli gazetę “Polnische Nachrichten” (“Polskie Wiadomości”), drukowaną pierwotnie w języku niemieckim. Funkcję redaktora naczelnego objął Stempkowski, później zastąpił go Andrzej Jaslikowski. Było to pierwsze antysocjalistyczne pismo polskie wydawane w Wiedniu, a także pierwsza zorganizowana pro -Solidarnościowa grupa. To właśnie ci ludzie po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego zorganizowali ogromną demonstrację, która 27 grudnia 1981 roku przeszła ulicami Wiednia. – W całej historii Austrii nie było tak wielkiej akcji protestacyjnej - wspomina Marian Czuryłło. – Pamiętam jak szliśmy wzdłuż Mariahilferstrasse. Był siarczysty mróz, ale nikt na to nie zważał. Dziesiątki tysięcy Austriaków przyłączyło się do naszego protestu przeciwko działaniom polskich władz - dodaje Jan Weber, kolejny z organizatorów wiedeńskich wydarzeń. Druga duża demonstracja odbyła się 30 stycznia, później były jeszcze inne. - Wpadliśmy na pomysł, żeby wyprodukować nalepki z napisem “Solidarność Wiedeń”, przyklejaliśmy je do ubrań zebranych i od każdego prosiliśmy o datek w wysokości 1 szylinga. W ciągu jednego dnia zebraliśmy 30 tysięcy szylingów!- wspomina Jan Weber. Pieniądze szły na pomoc napływającym z Polski uchodźcom politycznym. Dziennikarze największych światowych mediów dniami i nocami koczowali przed jednym z prywatnych mieszkań przy Brigittenauer …., tam bowiem mieściła się redakcja opozycyjnego pisma, “Polskie Wiadomości”.
“Może było trochę zarozumiałości w tym nadaniu sobie roli „wybranych“, była też jednak świadomość podejmowanych zobowiązań. W miarę możliwości staraliśmy się docierać do wiedeńskiej Polonii z informacją, radą i pomocą.”
W styczniu 1982 roku redakcja “Polskich Wiadomości” założyła klub “Sierpień ´80”. Stał się on kolejnym ważnym pomostem pomiędzy Europą Zachodnią a Polską. Jego rangę doceniły także francuskie związki zawodowe, które zorganizowały zbiórkę pieniędzy na wakacje dla dzieci internowanych Polaków. Nie przewidzieli jednego, że te dzieci mogą nie dostać paszportów na wyjazd. Tak się rzeczywiście stało. Aby nie zmarnować zebranych pieniędzy, na wakacje postanowiono wysłać dzieci politycznych uchodźców z Polski. Akcja objęła całą Europę. Część pieniędzy trafiła właśnie do klubu “Sierpień ´80”, aby jego członkowie wybrali grupę polskich dzieci z Austrii.
Członkowie “Sierpnia ´80” prowadzili też szeroką akcję edukacyjną i informacyjną, zarówno wśród społeczeństwa austriackiego jak i kolejnych napływających fal uchodźców.
– Przez dwadzieścia lat zajmowałem się sprzedażą książek i prasy. Moim stałym miejscem był stolik przed Kościołem Polskim. Polskie książki sprowadzałem z Budapesztu. Tam można było bez problemu zakupić te tytuły, których częstokroć nie było w Polsce. Z zysków ze sprzedaży książek, 1000 szylingów odprowadzałem na działalność naszej organizacji a przede wszystkim na wydawaną gazetę - wspomina Jan Weber. Działalność pisma uważnie obserwowana była przez służby specjalne. - Agenci byli wszędzie. Pojawili się również w naszej redakcji. Na początku naiwnie braliśmy od nich teksty. Były całkiem dobre. Po pewnym czasie uświadomiliśmy sobie, z kim mamy do czynienia. Taka osoba znikała wtedy jak przysłowiowa kamfora. Niestety, wcześniej zdążyła wyrządzić sporo szkód.
„Nie jesteśmy bohaterami, ani zasłużonymi działaczami. Kierując się zasadami chrześcijaństwa i przywiązaniem do kraju ojczystego dążyliśmy do realizacji tak bliskich nam ideałów Sierpnia ´80”.
Wiosna 1989 roku przyniosła w Wiedniu ożywienie środowisk emigracyjnych. Możliwość bezpośredniego kontaktu z krajem dawała Polakom nadzieję. Przyszedł czas na gorączkowe przygotowania do kampanii wyborczej, która miała się odbyć 4 czerwca 1989 roku. Janusz Szewczyk rozdawał przechodniom świeżo wydrukowane ulotki, śp. Agnieszka Pianka cierpliwie tłumaczyła, który z kandydujących jest ten „nasz“. Cała akcja informacyjna prowadzona była na Rennwegu, przy Polskim Kościele. W dniu wyborów członkowie „Sierpnia ´80“ przenieśli się przed budynek Ambasady RP. Tam wciąż prowadzili swoją spontaniczną kampanię informacyjną. Wysiłek nie poszedł na marne. Frekwencja zaskoczyła nawet pracowników Ambasady. – No, tym razem wy wygracie - miał powiedzieć Wagner, ówczesny sekretarz Ambasady. Tak się rzeczywiście stało. „Solidarność“ wygrała w Polsce i w Wiedniu. Z rozczarowaniem natomiast przyjęto wybór na prezydenta gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Klub “Solidarność´80” swój protest wobec tej decyzji wyraził w jednoznaczny sposób. Ponieważ nominacja generała zbiegła się ze śmiercią prezydenta RP na Uchodźctwie, Kazmierza Sabbata, członkowie klubu na zwołanym specjalnie zebraniu zredagowali depeszę kondolencyjną do Londynu oraz za legalnego prezydenta uznali następcę Sabbata, Ryszarda Kaczorowskiego.
“Nie zawsze i nie wszystko nam się udawało, były błędy, pomyłki, nieporozumienia. Ale były też udane akcje , wielkie wzruszenia i małe radości...“
15 lipca 1989 roku prezesem klubu został mianowany Jan Weber, jego zastępcą Piotr Radowski. Już wtedy powstał projekt wydania nowego biuletynu, który miał zastąpić wychodzące dotychczas „Polskie Wiadomości“. Zanim jednak ukazało się nowe pismo, członkowie klubu musieli zmierzyć się z finansowymi problemami, czego konsekwencją była wyprowadzka z dotychczasowego lokalu przy Kölblgasse. Nową siedzibą stało się mieszkanie prezesa klubu. Tam powstawał pierwszy numer biuletynu „Solidarność“. „Pierwsze teksty Agnieszka (Pianka, przyp.red.) wystukiwała na własnej rozklekotanej maszynie. Później Janek Łasut zaofiarował swoją - elektryczną. W sobotę rozpoczęło się składanie, klejenie i kopiowanie matryc. Przed północą pierwszy numer noszący datę 3 IX 1989 był gotowy. Prezes zafundował butelkę szampana.“
W październiku 1989 spotkali się w Wiedniu przedstawiciele dwóch redakcji- „Tygodnika Solidarność“ z Jarosławem Kaczyńskim na czele i „Sierpnia ´80“ z Janem Weberem. Treściwa rozmowa zaowocowała ważnym prezentem dla wiedeńskiego pisma- maszyną elektryczną do pisania.
1 listopada, zgodnie z tradycją, członkowie i sympatycy klubu zgromadzili się na Cmentarzu Centralnym. Po raz pierwszy nie było potrzeby konspiracyjnego dekorowania polskich grobów. Zebranie miało bardzo uroczysty i podniosły charakter. Kolejne przemówienia były oklaskiwane przez tłumy zebranych Polaków. Kilka dni później w Auli Juridicum Uniwersytetu Wiedeńskiego została otwarta wystawa poświęcona „Solidarności“. Wystawę otworzył wielki przyjaciel Polaków, minister Erhard Busek.
W grudniu 1989 roku runął mur berliński, wkrótce potem Czesi i Słowacy mogli świętować swoją aksamitną rewolucję. Entuzjazm gasiły wydarzenia w Rumunii. Polacy w Wiedniu znów wylegli na ulice. „Freiheit für das rumänische Volk. Solidarność“- powiewały polskie transparenty. Na wiosnę 1990 roku przyszedł czas na wyrażenie poparcia dla niepodległej Litwy. W Wiedniu zebrano kilkaset podpisów pod petycją, którą członkowie klubu przesłali do premiera Mazowieckiego. Później były ogromne wzruszenia, kiedy papież, Jan Paweł II, odwiedził Czechosłowację. Oczywiście z Wiednia wyruszyła na przywitanie Ojca Świętego spora grupa Polaków z klubem „Sierpień 80´“ na czele.
„Niestety narastające spory i nieporozumienia wśród dawnej opozycji w kraju, nie były także i nam obce. Różnica zdań w ocenie kandydatów na urząd prezydenta, przyczyniła się do podjęcia decyzji o zaprzestaniu działalności redakcyjnej. Ostatni numer biuletynu ukazał się 12 sierpnia 1990 roku. (...) Same wybory prezydenckie nie wzbudziły tak wielkich emocji, jak tamte pamiętne do Sejmu i Senatu, w czerwcu 1989. Klub „Sierpień ´80“ zachował pewną powściągliwość w stosunku do kandydatów, zwyciężył jednak rozsądek i opcja Lecha Wałęsy.“
Były prezydent Polski i założyciel "Solidarności", Lech Wałęsa, uczestniczył 11 listopada 2005 roku udział w ceremonii zamknięcia wystawy "Drogi do wolności" w wiedeńskiej siedzibie ONZ, gdzie wygłosił przemówienie. Kilkuset zaproszonych gości powitał dyrektor generalny ONZ w Austrii Antonio Maria Costa, a ze strony polskiej ambasador pełnomocny przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Austrii – Jacek Bylica.
To uroczyste spotkanie było uwieńczeniem trwających w siedzibie ONZ blisko dwa tygodnie Dni Polskich, na które złożyła się m.in. wystawa zdjęć dokumentujących najnowszą historię Polski od 1945 roku z zaakcentowaniem w niej roli Związku Zawodowego Solidarność. W nieoficjalnej części spotkania prezydent Wałęsa wręczył pamiątkowe medale Solidarności 34 zasłużonym osobom, Polakom i Austriakom, którzy wspierali dążenia Polski do demokracji. Uroczystość odbyła się w ramach obchodów 25- lecia “Solidarności”.

Anna Gołębiowska, Polonika nr 131-132, grudzień 2005/styczeń 2006

Prezentowane w tekście cytaty pochodzą z pamiętnika klubu “Sierpień ´80”.

Oto lista osób, które otrzymały medalowe pamiątkowe Solidarności:

1. Aichem Maximilian
2. Auer Martin
3. Balko Andrzej Władysław
4. Balogh Vinzenz
5. Beklen Zofia
6. Bräundle-Falkensee Helmut
7. Busek Erhard Dr.
8. Coudenhove-Kalerghi Barbara
9. Freundlinger-Lewaschow Monika
10. Glaser Anna
11. Glaser Lonny
12. Hönig Anna
13. Innertsberger Erika
14. Kondrowski Tadeusz ks.
15. Ledóchowski Mieczysław
16. Ludwig-Vallier Wilhelm
17. Łasut Jan
18. Mazurek Jan ks.
19. Miązek Bonifacy ks.prof.
20. Miller-Aichholz Maj
21. Nemling zd.Drobnik Danuta
22. Peter Herbert
23. Pianka Włodzimierz
24. Radowski Piotr
25. Ratzenböck Josef
26. Reinbacher Zofia
27. Schaller Hermann
28. Schmidt-Chiari Stephanie
29. Schnuderl Heinrich
30. Schoeller zd.Krasicka Therese
31. Schwarzenberg Karl
32. Szczepański Adam
33. Tomaszewski Józef Sławomir
34. Witkowski Wojciech

Top
Na podstawie przepisów art. 13 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. informujemy, iż Österreichisch-Polnischer Verein für Kulturfreunde „Galizien“, jest administratorem danych osobowych, które przetwarza na zasadach określonych w polityce prywatności. Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług na zasadach określonych w tej polityce. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie w można określić w ustawieniach przeglądarki internetowej z której Pan/Pani korzysta lub konfiguracji usług internetowej. More details…