Kwiecień 2010: Msza św. w Katedrze Wiedeńskiej

"Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie" (A. Mickiewicz, "Dziady" cz. III). Dziś przypada 7. rocznica katastrofy smoleńskiej.

 

16. 04. 2010 r. Katedra św. Szczepana, godz.19.30. Za pół godziny rozpocznie się żałobna Msza św. za ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.

Katedra jest już zapełniona do połowy i wciąż w jej stronę ciągną tłumy. Przed mszą św. wchodzącym wręczane są biało-czerwone chorągiewki. Turyści zatrzymują się i pytają: co to za uroczystość? Po krótkim wahaniu młodzi Niemcy biorą chorągiewki i wchodzą do katedry, to samo robi starsza japońska para i kilku Rosjan.
Na pytanie: -dlaczego tu dzisiaj jesteście, większość odpowiada: aby wyrazić solidarność, aby pokazać, że stanowimy jedno, my Polacy mieszkający za granicą i Polacy w kraju, aby oddać hołd tragicznie zmarłym.
Starsza kobieta ma łzy w oczach: - Nie umiem się do tej pory z tym uporać, myślę, że wspólna modliwa jest nam bardzo potrzebna.
- Urodziłam się w Wiedniu - mówi 17-letnia Majka - przyszłam tu dzisiaj z kilkoma koleżankami z klasy. Powiedziały, że chcą być tu ze mną - podkreśla dziewczyna.
Pan Władysław mieszka w Wiedniu od ponad 30 lat. We mszy św. będzie mu towarzyszyć córka i wnuczka. - Niech Bóg ma w opiece naszą ojczyznę - mówi pan Władysław.
Podchodzę do rozmawiającego po rosyjsku małżeństwa, obaj trzymają w rękach biało - czerwone chorągiewki. - Wie pani, jak to z nami jest, z naszymi narodami - mężczyzna zawiesza głos. - Ale jestem tu dzisiaj z żoną, bo dowiedzieliśmy się o tej mszy od naszych polskich znajomych. Czy mogliśmy postapić inaczej? - pyta.
O godz. 20.00 rozpoczyna się uroczysta msza święta. Tuż obok głównego ołtarza stoi poczet sztandarowy uczniów Szkoły Polskiej im. Jana III Sobieskiego, w prawej zaś nawie zgromadzili się członkowie Chóru Gaudete pod kierunkiem Michała Kucharko.
Na mszy obecni są przedstawiciele Ambasady RP w Wiedniu na czele z ambasadorem RP, Jerzym Margańskim, austriaccy politycy, m.in. były kanclerz Republiki Austrii, Wolfgang Schüssel i dr Ursula Plassnik, posłanka do parlamentu austriackiego, a także przedstawiciele instytucji międzynarodowych w stolicy Austrii.
Żałobnej mszy św. przewodniczy arcybiskup Wiednia, kardynał Christoph Schönborn, nuncjusz apostolski w Austrii arcybiskup Peter Stephan Zurbriggen, ks. biskup Franz Scharl, ks. biskup Karl Rühringer, wikariusz generalny Franz Schuster. Wśród koncelebrantów są m. in. kanonik honorowy katedry św. Szczepana, ks. Edward Daniel SAC oraz księża polscy pracujący w Wiedniu z rektorem Polskiej Misji katolickiej ks. Zygmuntem Wazem.
Kardynał Schönborn wita wszystkich uczestników nabożeństwa w języku polskim i w tymże języku, ku ogromnemu wzruszeniu zgromadzonych, będzie sprawował mszę św.
Arcybiskup wyraża swoje najgłębsze współczucie pod adresem całego narodu polskiego z powodu tragedii, jaka wydarzyła się pod Smoleńskiem. - Wiara, wolność i godność - to główne wartości polskiej historii. W tej godzinie żałoby i współczucia odczuwamy głęboką wdzięczność za to, że polski naród zawsze dawał i daje tak wspaniałe świadectwo tym wartościom - podkreśla arcybiskup.
Arcybiskup przypomina, że w świadomości polskiego narodu ewangeliczny wzór człowieka, który swą godność czerpie z wzorca człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga, odgrywał zawsze główną rolę. Z tego obrazu człowieka zrodził się wielki ruch Solidarność, który doprowadził do przełomu w 1989 roku, do upadku komunizmu i przezwyciężenia podziału Europy. Polski naród cierpiał bardziej niż inne narody w mrocznym 20 stuleciu, doświadczał zbrodni totalitarnych ideologii narodowego socjalizmu i komunizmu. Polacy w chwilach najtrudniejszych egzaminów zawsze pozostali wierni Bogu. Na odzyskaną przez Polaków wolność cieniem kładzie się katastrofa pod Smoleńskim - zaznacza arcybiskup Schönborn. 
Homilię do zgromadzonych na mszy żałobnej w języku polskim i niemieckim wygłasza dziekan kościoła św. Otmara w Wiedniu, ks. Dariusz Schutzki CR.
W swoim kazaniu wspomina niedawne święta Wielkiej Nocy, gdy gromadziliśmy się radośnie w świątyniach, gdy spotykaliśmy się w swych rodzinach. Teraz zgromadziliśmy się, by uczcić pamięć tragicznie zmarłych. Ks. Schutzki przypomina, w jak kruchych naczyniach niesiemy nasze życie, jak ono jest cenne i jak powinniśmy je szanować. Nigdy nie wiemy, kiedy Pan nas wezwie, a wtedy nie możemy zabrać ze sobą niczego.

- Smutno mi, Boże! – Dla mnie na zachodzie
Rozlałeś tęczę blasków promienistą;
Przede mną gasisz w lazurowej wodzie
Gwiazdę ognistą...
Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze,
Smutno mi, Boże!
Ksiądz Schutzki przypomina w swojej homilii "Hymn" J. Słowackiego. Jeszcze raz sięgnie po cytat tego z wiersza "Testament mój".
Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec!...
Uroczystości żałobnej towarzyszy żałobna muzyka. Chór Gaudete wykonuje m.in. pieśń "Lacrimos" z Mszy Żałobnej - Requiem W. Mozarta. W czasie komunii św. Sabina Zapiór śpiewa wzruszającą pieśń "Pie, Jesu" z Reguiem Gabriela Faure. Poruszenie zgromadzonych wywołuje solista chóru Don Kosaken, który śpiewa tradycyjny, żałobny psalm prawosławny.
Uroczystą mszę kończą słowa podziękowania ks. rektora Zygmunta Waza pod adresem dostojników Kościoła, gości honorowych i wiernych.
Wszyscy wspólnie odmawiają Modlitwę za Ojczyznę ks. Piotra Skargi:
Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Maryi Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna - chwałę przynosiła imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości.
Wszechmogący, wieczny Boże, wzbudź w nas szeroką i głęboką miłość ku braciom i najmilszej matce, Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu, swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie.
Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy naszego kraju sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Uroczystość żałobną kończy wspólne odśpiewanie hymnu Polski i pieśni "Boże, coś Polskę".
Potem jeszcze wiele osób w ciszy modli się za dusze pary prezydenckiej i wszystkich ofiar katastrofy.
Wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie.

 

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…